| from Fakty no. 07/98 |
|---|
Radioastronom
Aleksander Wolszczan oraz fizyk Adam Sobiczewski są wśród
najczęściej wymienianych Polaków mogących uzyskać nagrodę
Nobla. Pierwszy z naukowców pracuje w Stanach Zjednoczonych i
tam pojedzie nagroda. Jeśli dostanie ją profesor Sobiczewski,
prestiżowym Noblem zostanie uhonorowana także nauka polska.
Nauka nie zna granic we współczesnym świecie, a polscy naukowcy już dawno przekroczyli jej granice. Wielu z nich zdecydowało się pracować tam, gdzie znajdowali lepsze warunki przeprowadzania badań, zwłaszcza w dziedzinach, które wymagają dużych nakładów finansowych.
Pulsar Wolszczana
Do najbardziej znanych naukowców, którzy osiągnęli sukces
zagranicą, należy największy polski astronom od czasów
Mikołaja Kopernika, Aleksander Wolszczan. Skończył studia i
rozpoczął prace naukowe na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. W
1982 roku wyjechał do USA, gdzie pracował na Cornell
University, a później Princeton University. W 1990 roku w
Puerto Rico na największym radioteleskopie na świecie odkrył
pierwszy system planetarny w Kosmosie poza układem słoneczny.
Pulsar PSR B1257+12 oraz krążące wokół niego trzy planety
oddalone są od Ziemi o 1500 lat świetlnych.
Aleksander Wolszczan ciągle ma polskie obywatelstwo, a w Stanach
Zjednoczonych pracuje dzięki zielonej karcie. - Nazwiska nie
zmieniłem i nie zmienię, a wyobraźcie sobie, co oni
wyprawiają z nazwiskiem Wolszczan - wyznał w jednym z
wywiadów.
Polski duchem astronom, który ma duże szansę, aby otrzymać
Nagrodę Nobla dostanie ją jednak pod flagą amerykańską. Jak
w kraju, który przeznacza zaledwie 0,5 procenta swojego dochodu
narodowego na badania naukowe można mieć szansę na nagrodę
Nobla?
Nie zakończona
tablica Mendelejewa
Profesor Adam Sobiczewski na sugestie o takim uhonorowaniu jego naukowych starań odpowiada skromnie: "bardzo mało prawdopodobne". Ale właśnie jego nazwisko powtarza się najczęściej w środowisku polskich naukowców, dzięki odkryciu przez niego tak zwanej wyspy stabilności dowodzącej, że tablica Mendelejewa nie jest zakończona. Prace przeprowadzono w Instytucie Badań Jądrowych bez dużych nakładów finansowych, gdyż odbywały się w ramach fizyki teoretycznej. Kosztowne eksperymenty, które w praktyce potwierdziły odkrycie profesora Sobiczewskiego przeprowadzono w Darmstadt w Niemczech.
W walce z nowotworami
Dowodzi to, że w Polsce także można być naukowcem o
międzynarodowym kalibrze, ze światowym nazwiskiem, a nawet...
światowymi pieniędzmi. Profesor Paweł Kisielow z Instytutu
Immunologii i Terapii Doświadczalnej we Wrocławiu oddelegowany
obecnie do Bazylei otrzymał w 1997 roku razem z dwoma naukowcami
z Instytutu Neckera w Paryżu nagrodę Fundacji Koerbera z
Hamburga w wysokości 1,4 miliona marek. Pieniądze zostaną
przeznaczone na prace w ośrodkach badawczych Francji, Szwajcarii
oraz Polski. Dotyczą eksperymentów na myszach, jako modelami do
badań klinicznych ludzkich chorób nowotworowych. Może
właśnie dzięki pracom profesora Kisielowa uda się szybciej
znaleźć ratunek dla chorych na raka?
W tej dziedzinie kontrowersyjny sukces odnotował już doktor
Stanisław Burzyński mieszkający od 28 lat w USA. W Huston w
założonym przez siebie Burzyński Reseaarch Institute odkrył
antyneoplaston. Jak twierdzi sam Burzyński, lek jest skuteczny,
zwłaszcza w leczeniu nowotworu mózgu. Obecnie trwają
eksperymenty przeprowadzane przez amerykańską Agencje do Spraw
Żywności i Leków (FDA) przed dopuszczeniem leku do powszechnej
sprzedaży.
Naukowcy w bazie danych
- Aby zaistnieć w świecie nauki nawet w Polsce, trzeba
publikować prace w specjalistycznych pismach światowych -
stwierdził doktor Piotr Hadaczek. Jego artykuły, które
powstały w Zakładzie Genetyki i Patomorfologii Pomorskiej
Akademii Medycznej, przy którym istnieje jedna z niewielu na
świecie Onkologiczna Poradnia Genetyczna ukazały się w
"Cancer Reaserch" oraz "Virchof Archiv". Za
ich publikacje nie dostaje się wynagrodzenia, w tym przypadku
liczy się jednak sam prestiż i fakt zaistnienia polskiej nauki
w międzynarodowym towarzystwie.
Sukces osiąga się dziś dzięki współpracy międzynarodowych
zespołów naukowych. W nawiązywaniu takich kontaktów pomocny
jest Ośrodek Przetwarzania Informacji, który ma w swojej bazie
danych nazwiska 390 uczonych i specjalistów z 35 krajów na
czterech kontynentach.
- Wszyscy nie tylko przyznają się do polskiego pochodzenia, ale
także służą jako konsultanci, doradcy, recenzenci projektów
badawczych oraz autorzy opinii i ekspertyz naukowych - mówi
Jadwiga Rozner odpowiedzialna za tę cześć edycji Informatora
Nauki Polskiej. Najliczniej reprezentowani są naukowcy,
zajmujący się dziedzinami humanistycznymi i społecznymi.
Wśród nich Kazimierz Braun, profesor kultury i sztuki na
Uniwersytecie w Buffalo oraz Polish Institute of Arts and
Sciences in America. Profesor Christophe Jankowski jest znanym w
Kanadzie chemikiem, dziekanem Uniwersytetu w Montcton. Ma ponad
sześć patentów i zawsze jest chętny do współpracy z
polskimi uczonymi. Podobnie jak profesor ekonomii z Florida
Memorial College, Zdzisław Wesołowski, który założył The
Polish American Chamber of Commerce of Florida.
Największy sukces osiągnął ostatnio Francuz polskiego
pochodzenia Georges Charpak. W 1992 roku otrzymał Nobla w
dziedzinie fizyki za tak zwany licznik Charpaka służący do
badań nad budową materii.
KAMILLA STASZAK