|< < 2.POSZUKIWANIE SENSU ISTNIENIA CZŁOWIEKA

Teoretycznie istnieje możliwość, zgodna z obecnym stanem nauki, że nasz wszechświat nie powstał spontanicznie i bezprzyczynowo, lecz został stworzony celowo. Z niektórych badań teoretycznych z zakresu fizyki wynika, że stworzenie nowego wszechświata jest możliwe pod warunkiem skoncentrowania dużej energii na ściśle określonych zasadach w danym obszarze naszego wszechświata. W ten sposób mógłby powstać mikroskopowy "bąbel" przestrzeni w stanie fałszywej próżni. Doprowadziłoby to do nowego wielkiego wybuchu, który zostałby zamknięty we wnętrzu czarnej dziury, a ta szybko by wyparowała. Powstałby nowy wszechświat, który nie zająłby naszej przestrzeni, lecz stworzyłby własną. Być może właśnie w ten sposób celowo stworzony został nasz wszechświat przez "fizyków" -byty rozumne żyjące w poprzednim wszechświecie. ,

Powstaje pytanie, czy takie celowe stworzenie naszego wszechświata rozwiązuje problem sensowności naszego istnienia. Niestety, nie, dlatego że "fizycy" z poprzedniego wszechświata mogli stworzyć nasz wszechświat tylko w zgodzie z prawami* fizyki kwantowej, które uniemożliwiają przewidzenie tego, co nastąpi w przyszłości. Z tego powodu nie byli oni w stanie zaprojektować naszego zaistnienia w określonym celu. Zatem stworzenie wszechświata przez byty rozumne z poprzedniego wszechświata nie rozwiązuje problemu bezsensowności naszego istnienia.

Z tego samego względu problemu bezsensowności naszego istnienia nie rozwiązują modne ostatnio koncepcje głoszące, że istnieje uniwersalny umysł kosmiczny, przenikający cały wszechświat i działający poprzez prawa przyrody w określonym celu. Według tej naturalistycznej koncepcji wszechświat posiada umysł zdolny do samoorganizacji i obserwacji samego siebie. Ludzkie umysły to tylko małe "wysepki świadomości", zanurzone w umyśle kosmicznym. Po osiągnięciu odpowiedniego rozwoju umysł ludzki znajduje swoje przeznaczenie, jednocząc się ze świadomością kosmiczną i tracąc przy tym swoją indywidualną tożsamość. Cały wszechświat w tej koncepcji jest rodzajem mózgu posiadającego umysł i świadomość. Nawet gdyby taka koncepcja była prawdziwa, to z kosmologii wiemy, że wszechświat w miarę upływu czasu ulegnie degradacji, co . nieuchronnie doprowadzi do śmierci kosmicznego mózgu i w konsekwencji do zaniku kosmicznej świadomości. Zatem naturalistyczna koncepcja świadomości kosmicznej ani nie może wyjaśnić znaczenia naszego indywidualnego istnienia (z uwagi na prawa fizyki kwantowej), ani też zapewnić nam wiecznego istnienia. Z tego powodu kosmiczna] świadomość nie może być gwarantem sensowności naszego istnienia. :

Zastanówmy się więc, przy spełnieniu jakich warunków można by mieć nadzieję nai sensowność ludzkiego życia. Przede wszystkim, nasze indywidualne zaistnienie nie może wynikać z łańcucha przypadków, lecz być powinno zaplanowane w określonym celu przez jakiś byt rozumny. Jeżeli tak, to ten byt rozumny powinien posiadać nie tylko rozum, lecz także wolę i możliwość działania. Ale prawa fizyki, jak już o tym wspomniano, uniemożliwiają prognozowanie tego, co nastąpi w przyszłości. Zatem byt rozumny planujący nasze zaistnienie nie może podlegać prawom fizyki kwantowej, tzn. nie może być obiektem materialnym. Co więcej, musi on "panować" nad prawami fizyki kwantowej. Zatem musi i góry wiedzieć, która z dopuszczalnych przez prawa fizyki kwantowej możliwości zostanie zrealizowana. A więc, to on powinien w każdym przypadku decydować o tym, która i możliwości zostanie urzeczywistniona (zaktualizowana); począwszy od kwantowej kreacji naszego wszechświata w wielkim wybuchu. Widzimy więc, że byt rozumny, który zaplanował nasze istnienie, musi dysponować gigantyczną, niewyobrażalnie wielką wiedzą dotyczącą najdrobniejszych szczegółów naszego wszechświata i całej jego historii. Wiedzą niedostępną dla matematyczno-doświadczalnej metody badań fizycznych, ponieważ obejmującą nie znaną nam część rzeczywistości, nie podlegającą podstawowym prawom fizyki kwantowej.

Jednak to nie wszystko. Wiemy z kosmologii, że nie tylko życie każdego człowieka kończy się śmiercią, lecz taki sam los czeka, prędzej czy później, całą ludzkość. Żeby wiec można było mówić o sensowności naszego życia, rozumny byt, który zaplanował nasze istnienie, musi zapewnić jakąś formę wiecznego istnienia naszego "ja" po śmierci. Aby to było możliwe, on sam musi wiecznie istnieć, poza czasem i przestrzenią naszego wszechświata, czyli musi być transcendentny względem wszechświata.

Tak więc, na to aby mieć nadzieję, że nasze, ludzkie życie ma sens musimy przyjąć hipotezę o istnieniu bytu, który.

Przyjęcie istnienia takiego bytu rozumnego może wydawać się karkołomną, trudną do zaakceptowania i mało prawdopodobną hipotezą. Z punktu widzenia nauk przyrodniczych jest to hipoteza nienaukowa, ponieważ podstawowym założeniem metody badawczej w naukach przyrodniczych jest przyjęcie, że wszystko można wyjaśnić w sposób naturalistyczny, bez odwoływania się do czynników pozanaturalnych. Ponadto, nauki przyrodnicze uznają za naukowe tylko te hipotezy, które są weryfikowalne eksperymentalnie. Co więcej, metodologia nauk przyrodniczych wyklucza rozpatrywanie kwestii aksjologicznych. Inaczej mówiąc, nauki przyrodnicze są "nieczułe" na sens czy bezsens istnienia wszechświata i ludzkości. U podstaw sukcesów nauk przyrodniczych leży bowiem idea samoograniczenia. Nauki przyrodnicze odnalazły swoją tożsamość, gdy zrezygnowały ze stawiania pytań, na które nie są w stanie udzielić odpowiedzi. To właśnie granica pytań, jakich nie należy stawiać, określa tożsamość nauk przyrodniczych. Do takich pytań należy właśnie pytanie o sens naszego istnienia. Metodologia nauk przyrodniczych jest więc wysoce ascetyczna. Dzięki takiej ascezie nauki przyrodnicze odniosły ciąg nieprawdopodobnych sukcesów. Truizmem jest stwierdzenie, że osiągnięcia nauk przyrodniczych, za pośrednictwem techniki i technologii, stanowią główny motor zmian zachodzących w otaczającym nas świecie. Zmiany te są tak gwałtowne i głębokie, że narody nie nadążające za nimi są spychane na margines społeczności światowej.

Wiele środowisk intelektualnych, które zachłysnęły się osiągnięciami nauk przyrodniczych, głosi, że nie należy w ogóle stawiać pytań "nienaukowych". Jednak pytania o sens czy bezsens naszego istnienia nie sposób ignorować, ponieważ kwestia ta w decydujący sposób wpływa na postawę życiową ludzi, społeczeństw i narodów. Jeżeli istnienie ludzkości jest bezsensowne, to narzucająca się postawa życiowa streszcza się w powiedzeniu: "Używaj świata, póki służą lata". W przeciwnym przypadku nasze działania, nasza praca czy twórczość artystyczna ma nieulotną wartość, dla której warto się poświęcać. W bezsensownym świecie niemal nieuchronnie pojawia się relatywizm etyczny, który, jak pokazuje historia, jest czynnikiem destrukcyjnym dla życia społeczeństw ludzkich.

Stajemy więc przed trudnym wyborem. Albo godzimy się z bezsensownością naszego, ludzkiego istnienia, tolerując wszystkie negatywne konsekwencje dla naszych postaw życłowych z tego wynikające, albo przyjmujemy ryzykowną z punktu widzenia nauki hipotezę o istnieniu bytu rozumnego, który zaplanował i zrealizował nasze celowe istnienie.

Czytelnik, który jest pewien, że nasze indywidualne życie i istnienie całej ludzkości jest bezsensownym wybrykiem natury, powinien w tym miejscu zakończyć lekturę, ponieważ w dalszej części rozważań rozpatrzymy możliwość istnienia sensu naszego życia. Pokażemy, że jeszcze "wzmacniając" hipotezę o istnieniu bytu rozumnego, który "zaplanował" nasze istnienie, jesteśmy w stanie zaproponować rozwiązanie trudnego problemu sensowności istnienia ludzkości oraz wyjaśnić zawiłe kwestie ontologiczne dotyczące tworzywa wszechświata i jego struktury, natury bytu rozumnego oraz ich wzajemnej relacji.
Reasumując dotychczasowe rozważania, przyjmujemy za prawdziwe następujące założenie:

Postulat 1

Życie każdego człowieka ma sens.

Nasuwa się jednak kluczowe pytanie: Na czym polega sens ludzkiego życia?


Następny rozdział ->Wszechwiedza| Omniscience |

Ó Copyright by Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz 2002
All rights reserved