"EKOLOGIA A BUDOWNICTWO"
Bielsko - Biała, 16 - 18 października 1997.
Dr hab. inż. Jan Jeż
Politechnika Poznańska.
"Lud mój zasięga rady u swojego drewna, a jego laska daje mu wyrocznię; bo go duch nierządu omamił - opuścili Boga swojego, aby cudzołożyć"RADIESTEZJA STOSOWANA - PRAWDA CZY MIT?
(Oz 4,12).
Szeroka jest oferta radiestezji: geotronika, biotronika, filotronika,
teleradiestezja. Do radiestezji zalicza się niekiedy telepatię, telekinezę,
telegnozję, bioenergoterapię. A więc nie tylko uznawane wśród ludu szukanie
wody zdatnej do picia dla przyszłych studni, ale także ekspertyzy geologiczno
- inżynierskie, wyjaśnienie przyczyn awarii i katastrof budowlanych, diagnozowanie
i leczenie chorych, także... ocena stopnia posiadania łaski uświęcającej,
miejsce przebywania duszy zmarłego, itd., itd., ostatnio również... kojarzenie
małżeństw. W tym referacie dokonano konfrontacji rezultatów działań radiestezyjnych
z doświadczeniami własnymi inżyniera geotechnika oraz fizyka (także przez
wiele lat zauroczonych tą "sztuką".
1. Wprowadzenie.
Możność trafnego określania miejsca występowania, głębokości i rodzaju
wód podziemnych jest niezbędna nietylko dla zaopatrzenia w wodę zdatną
do picia, ale i dla kształtowania bezpiecznych posadowień obiektów budowlanych.
Wysoki lub zmienny poziom wód podziemnych lub ich duży dopływ komplikuje
budowę, powoduje zawilgocenia, zalania piwnic. Szereg gruntów pod wpływem
zmiany ich wilgotności zmienia swoje właściwości, co grozi zmianami ich
wytrzymałości i w konsekwencji - obniżeniem nośności podłoża, osiadaniami,
zarysowaniami, utratą stateczności konstrukcji, aż do katastrofy włącznie.
Warunki wodne podłoża gruntowego określa się aktualnie:
-za pomocą badań bezpośrednich (wiercenia badawcze, próbne pompowania
itd.),
-z map hydrogeologicznych, weryfikkowanych z aktualnymi poziomami wód
w odkrytych ciekach, studniach, piezometrach itp.
Pierwszy sposób sprowadza się faktycznie do badań punktowych. Wynikający
stąd brak ciągłości danych nie daje gwarancji pełnego rozpoznania. Co więcej,
przy mechanicznym (rutynowym) rozmieszczeniu punktów badawczych w terenie
- stosując np. zasadę równych odległości między nimi - istnieje możliwość
ominięcia niewidocznych na powierzchni terenu cieków wodnych, obszarów
słabonośnych itd. (rys. 1).
Przy korzystaniu z map hydrogeologicznych należy pamiętać o tym, że
dają one obraz niepełny, zazwyczaj zbyt ogólny, a także o tym, że powstały
one na podstawie zdjęć i badań terenowych o określonej dokładności, co
ma wpływ na ich użyteczność.
Przestrzenny obraz warunków wodnych przedstawiony na mapie może być
także już nieaktualny w momencie przystąpienia do budowy.
Pojawiająca się w takiej sytuacji oferta radiestety, w kórej nie mówi
się nawet o cieniu możliwości wystąpienia takich niedostatków - ma prawie
zbawczy charakter. Także szukanie wody dla przyszłych studni nadal kojarzone
jest z rzemiosłem różdżkarskim.
Czym zatem jest radiestezja?
Rys.1. Niepewność w ocenie sytuacji geotechnicznej podłoża gruntowego
w badaniach tradycyjnych: a) ominięte cieki wodne, b) złoże słabonośne
(zakreskowane) między otworami badawczymi, c) przekrój nieoznaczony.
2. Czym jest radiestezja?
Radiestezja oznacza postępowanie zmierzające do diagnozowania wybranych
właściwości substancji lub środowiska przyrodniczego, oparte na przekonaniu,
że różne substancje i sytuacje przyrodnicze oddziaływują na organizm człowieka
w charakterystyczny dla nich sposób, dający się zaobserwować przy pomocy
odpowiednich przyrządów np. wahadełka lub różdżki.
Oddziaływanie to rozumiane jest jako promieniowanie emitowane przez
płynącą wodę, materiały, bogactwa naturalne, strefy geopatyczne, dyslokacje
geologiczne, uskoki tektoniczne, pożywienie, lekarstwa, rośliny itd. i
odczuwane przez człowieka - stąd nazwa: radiestezja (radius znaczy promień,
esthenastai - odczuwanie), wprowadzona przez jej zwolenników w latach trzydziestych.
Mimo że radiestezja kojarzona jest zawsze z różdżką lub wahadełkiem
- przyrządy te, niezależnie od tego z jakiego materiału będą zrobione i
jaki kształt (rys. 2) będą posiadały, same nie wykażą żadnego oddziaływania,
jeżeli nie znajdą się w rękach osoby uwrażliwionej radiestezyjnie i doświadczonej
w praktycznym działaniu. Wówczas dopiero reagują one na poszukiwane radiacje
stając się swoistym wskaźnikiem zjawisk zachodzących we wrażliwym na takie
oddziaływania organizmie - także psychice, radiestety.Wyrazistość reakcji
(wskazań) użytego przyrządu zależy od radiestety, który stara się wzmocnić
wskazania swoją pracą mentalną, odpowiednim stanem skupienia, głębokością
przeświadczenia i intensywnością pragnienia osiągnięcia celu.
Przewodniki radiestezyjne szczegółowo określają warunki, jakie należy
spełnić, aby wahadłowanie czy różdżkowanie było skuteczne. Zaleca się np.
aby pracować:
wahadło:
różdżka:
3. Historia różdżkarstwa.
Używanie różdżki i wahadełka dla poszukiwania wody i innych walorów,
także niebezpieczeństw, jest praktyką starodawną. Dziś trudno ustalić jej
początki. Za zwolennikami tego postępowania można podać niektóre charakterystyczne
dla niego daty:
W Polsce:
Post scriptum!
Zestawiając te daty świadomie opuściłem przywoływaną tutaj chętnie
przez radiestetów laskę Mojżesza (Wj 17) czy różdżkę z pnia Jessego (Iz
11,1). Taka - radiestezyjna - interpretacja Biblii, dowodzi braku wiedzy
jej zwolenników i jest nadużyciem do celów propagandowych. Odsyłam zainteresowanych
do hermeneutyki - nauki o zasadach interpretacji Pisma Św. i proponuję
sprawdzić np. Oz. 4,12, a także z brzmieniem Dekretu Świętej Kongregacji
Świętego Oficjum z dnia 26 marca 1942 r. oraz z kanonami 138 i 139 Kodeksu
Prawa Kanonicznego.
4. Weryfikacja. Wątpliwości.
"Poznacie ich po ich owocach" (Mat. 6,16)
W końcu marca 1979 r.w pobliżu miasta Formello koło Rzymu przeprowadzono
kontrolowany test zdolności różdżkarskich, na który zaproszono sławnych
różdżkarzy włoskich. Warunki konkursu były z nimi uzgodnione. Dla zwycięzcy
konkursu wyznaczono nagrodę w wysokości 10 000 dolarów. Test polegał na
tym, aby wykryć wodę płynącą w ilości co najmniej 5 litrów na sekundę w
rurze o średnicy 8 cm, znajdującej się na głębokości 0,5 m. Pod powierzchnią
placu testowego umieszczono trzy różne rury, którymi mogła płynąć woda.
Specjalny zawór pozwalał płynąć wodzie tylko przez jedną rurę. Była ona
wybierana przypadkowo bez wiedzy uczestników konkursu. ... Żaden z uczestników
konkursu nawet w przyblliżeniu nie odgadł lokalizacji rur (za [9]).
Ciekawą informację na podstawie statystyki obejmującej 3600 studni
kopanych w Nowej Południowej Walii w latach 1918 - 1943 podaje J. G. Taylor
(za [9]). Tylko 70% studni wykopanych w miejscach wskazanych przez różdżkarzy
dawało wodę w znacznych ilościach (ponad 100 galonów na godzinę), podczas
gdy to samo dotyczyło 84% studni wykopanych według wskazań geologów. Liczba
studni zupełnie suchych była dwukrotnie większa (14,7%) wśród studni różdżkarzy,
niż wśród studni geologów (7,4%).
W sierpniu 1949 r.Amerykańskie Stowarzyszenie Różdżkarzy przeprowadziło
kontrolowany test polegający na wskazaniu miejsca kopania studni w pewnym
terenie. W tescie wzięło udział 27 różdżkarzy i 2 geologów. Należało wybrać
miejsce oraz ocenić głębokość, na jakiej jest woda. Wykopano następnie
studnie w miejscach wskazanych przez uczestników testu. Nie zawiedli jedynie
geolodzy, którzy posługiwali się metodami konwencjonalnymi.
W 1987 r.w Monachium w podobnym eksperymencie wzięło udział 40 różdżkarzy,
których umieszczono na drugim piętrze budynku, podczas gdy na parterze
tego samego budynku znajdowały się rury z płynącą wodą. Mieli oni ustalić
lokalizację rur. Po setkach prób tylko jeden z różdżkarzy ustalił prawidłowo
położenie rur (za "FOCUS" nr 9(24), wrzesień 1997 r., str. 20).
Również piszący te słowa w czasie 30-letniej praktyki geotechnicznej
zweryfikował, zawsze w obecności świadków, ponad 150 ekspertyz różnych
radiestetów w zakresie poszukiwania wody, oceny budowy geologicznej podłoża
gruntowego, poszukiwania osób zaginionych. Niestety, większość ekspertyz
było zupełnie nietrafionych, niewiele z nich tylko z grubym przybliżeniem
dawało zadowalającą odpowiedź.
Podobny sceptycyzm wyrażają opinie uznanych fizyków (np. Andrzej K.
Wróblewski [9], J. G. Taylor - E. Balanovski, "Is There Any Scientific
Explanation of the Paranormal?", Nature 1979, tom 279, str. 631-633 - także
prof. dr hab. Henryk Szydłowski, fizyk z UAM, z zespołem).
Oczywiście, można przywołać jedno czy inne zdarzenie, gdy to właśnie
różdżkarz znalazł wodę w beznadziejnej sytuacji, gdy zawiodłły inne metody.
Brak jest jednak porządnych badań statystycznych w tej materii, a tylko
one warte są dyskusji.
5. Próba wyjaśnienia zjawiska.
Mimo negatywnych rezultatów działań również w innych dziedzinach radiestezyjnych
np. diagnozowaniu i leczeniu chorych, poszukiwaniu osób zaginionych itd.,
fenomen zwany radiestezją istnieje, przez wielu darzony jest zaufaniem,
a conajmniej oczekiwaniem pełnym nadzieji.
Jak wytłumaczyć to zjawisko?
Wyrażając opinię w tej sprawie, ograniczę się do problemu wykrywania
"żył wodnych", i opierał się będę na aktualnie dostępnej literaturze radiestezyjnej
(np. [1,6,7,8,10,11]) własnych doświadczeniach ([3,4]), oraz - przede wszystkim
- na pracy dr Przemysława Kiszkowskiego ([5]), która jest podsumowaniem
wieloletnich badań, prowadzonych przez zespół fizyków z Uniwersytetu Adama
Mickiewicza w Poznaniu. Członkowie tego zespołu, początkowo entuzjastyczni
zwolennicy radiestezji, po latach trudów, wielkich wyrzeczeń związanych
także z finansowaniem lub dofinansowaniem badań, i coraz większych rozczarowań,
przyznali się do niepowodzenia wobec jednoznacznie negatywnych wyników
eksperymentów różdżkarskich. Byłem świadkiem tych badań. Tym niemniej negatywne
wyniki były przecież konkretnymi wynikami, które pozwoliły rzucić światło
prawdy na radiestezję i ostrzec przed iluzją zdobywania wiedzy oraz wpływania
na przyszłość za pomocą czarodziejskiej różdżki czy wahadełka.
Mechanizm wyszukiwania wody za pomocą różdżki lub wahadełka tłumaczą
radiesteci na różne sposoby, w tym między innymi:
1. Zasłanianiem promieniowania pochodzącego z wnętrza ziemi przez żyłę
wodną - przyjmuje się, że miejsce, gdzie promieniowanie nie występuje różdżkarz
odbiera jako żyłę wodną;
- Biorąc jednak pod uwagę warstwową budowę ziemi i wiele poziomów wodonośnych
taki obraz hydrologiczny byłby zbyt trudny do zinterpretowania metodą różdżki
lub wahadełka.
2. Wysyłaniem promieniowania przez różdżkarza - odbija się ono od żyły
wodnej i to odbicie rejestruje on przy pomocy różdżki lub wahadła (tzw.
teoria radaru);
- Ze względu na wielokrotne tłumienie wysyłanej fali takiego promieniowania
przed - i jeszcze większe po odbiciu od żyły, rzędu biliardów razy - taki
mechanizm zjawiska jest zupełnie nieprawdopodobny.
3. Promieniowaniem płynącej wody;
Ponieważ fizyka mówi, że każde promieniowanie jest falą, mamy do wyboru:
- fale mechaniczne;
Woda musiałaby w tym przypadku stanowić źródło drgań, tymczasem sączy
się ona bardzo powoli między ziarenkami piasku.
- fale grawitacyjne;
Zostały przewidziane przez Einsteina, znikome jest jednak natężenie
tego promieniowania, a ponadto nikomu nie udało się go wykryć.
- fale elektromagnetyczne;
Każda fala "zauważa" przedmiot znajdujący się na jej drodze przez odbicie
się od niego lub gdy on ją przesłania. Może to mieć miejsce tylko wówczas,
gdy fala jest conajmniej o rząd wielkości krótsza niż przedmiot. Poza tym
fala elektromagnetyczna jest w ziemi tłumiona wielokrotnie. Po przejściu
około 10 m ziemi pole elektryczne maleje ponad 1000 razy, a energia fali
ponad milion razy. Zatem wykrywanie "żyły wodnej" tą drogą wygląda zupełnie
beznadziejnie. Gdyby zastosować tutaj hipotezę radaru, należałoby
przemnożyć te wielkości, przez zmniejszający współczynnik odbicia, co ostatecznie
sprawia,że energia wracająca do różdżkarza jest osłabiona ponad biliard
razy.
- fale rentgenowskie;
Brak wiarygodnego mechanizmu wytwarzania tego promieniowania przez
wodę sączącą się w gruncie.
4. Oddziaływanie na różdżkarza tzw. powłok magnetycznych, które w liczbie
7 miałyby otaczać "żyłę wodną";
Jest to niezgodne z rzeczywistością, bowiem pole magnetyczne nie ma
natury powłokowej lecz jest jednorodne i maleje w sposób płynny odwrotnie
proporcjonalnie do odległości.
Można natomiast wyjaśnić a nawet zademonstrować "ruchy" różdżki lub
wahadełka przy szukaniu "żyły wodnej" opierając się na zachowaniu się organizmu
człowieka, w szczególności - fizjologii, w procesie prowadzenia badań (poszukiwań
wielkości oczekiwanej, badań, obserwacji w terenie itp.).
Z fizjologicznego punktu widzenia efekt różdżki czy wahadełka można
wytłumaczyć (za [5]):
1. Efektem oczekiwania;
Przeprowadzając poszukiwania z różdżką lub wahadełkiem jesteśmy skupieni
(takie jest nawet zalecenie), często także podnieceni. Napięcie naszej
uwagi wzrasta, a przy braku decyzji lub wystąpieniu oczekiwanego zjawiska
następuje zmniejszenie napięcia mięśni. Następuje drżenie ręki wzmacniane
przekładnią dźwigniową zastosowanego przyrządu i "wybicie" różdżki, oscylacje
wahadła. Natomiast wzrok operatora stara się dokonać korekty przyrządu
znajdującego się w stanie utraty równowagi (tzw. kompensacja drgań). Następuje
przedłużenie i kontynuowanie zjawiska. Możemy mieć też do czynienia ze
świadomym wzbudzaniem drgań lub napięć mięśni ręki uruchamiających odpowiednie
ruchy użytego przyrządu radiestezyjnego. Dla niezorientowanego w problemie
obserwatora tyllko te ruchy są widoczne i na nich skupia on swoją uwagę.
2. Wskazówkami w krajobrazie (np. zmiana w obrazie szaty roślinnej,
odcieni zieleni, widok ścieżki, miedzy itp.). Rrejestrowane są one przez
różdżkarza na poziomie podświadomości lub świadomie zapamiętywane.
3. Sugestią;
Polega to na tym, że oczekiwany efekt lub wyrażone oczekiwanie z dużym
prawdopodobieństwem pojawi się u różdżkarza, którego obdarzono zaufaniem
na tą okoliczność.
4. Prawem wielkich liczb;
O porażkach radiestetów na ogół zachowuje się w tych kręgach wstydliwe
milczenie. Podobnie jak w TOTO-LOTKU mogą się zdarzać także trafienia,
tym bardziej prawdopodobne, im więcej prób się dokona. Udane próby są zazwyczaj
dobrze rozpropagowane i zapamiętywane (prawa reklamy i psychologii zbiorowości).
Mimo że teologiczny aspekt stosowanych przez badacza metod tradycyjnie
nie jest uwzględniany w analizach naukowych, a nawet uważany za wstydliwy
- w tym przypadku taka ocena problemu jest niezgędna, tym bardziej, że
wykracza ona poza uznaną strefę normalności
naukowej w badaniu rzeczywistości.
Z teologicznego punktu widzenia ([5] za: Posacki A. SJ: "Rozeznawanie
niechrześcijańskich postaw", Radio Watykan, 1991-1993) istnieją 3 sposoby
wytłumaczenia zjawiska radiestezji:
1. Hipoteza oszustwa - świadoma manipulacja dokonywana przez różdżkarza.
2. Hipoteza sił naturalnych;
Współczesna fizyka zna 4 rodzaje oddziaływań, które opisują naszą rzeczywistość:
a) oddziaływanie jądrowe słabe,
b) oddziaływanie jądrowe silne,
c) oddziaływanie elektromagnetyczne,
d) oddziaływanie grawitacyjne.
Oddziaływania a) i b) są siłami o bardzo małym zasięgu, działającymi
na odległościach rzędu średnicy atomu, czyli 10-15 m, a więc nie wchodzą
tutaj one w rachubę. Na odległościah rzędu średnicy atomu oddziaływanie
elektromagnetyczne słabsze jest od oddziaływania jądrowego silnego około
100 razy, a oddziaływanie grawitacyjne aż 1039 razy. Oddziaływanie grawitacyjne
kojarzy się z prawem powszechnego ciążenia, które na każdym miejscu "rzuca
się w oczy" ze względu na ogromną masę ziemi - 6x1024 kg. W tej sytuacji
każdy powiew wiatru, bicie serca czy pulsowanie krwi bardziej się zaznaczy
niż efekt grawitacyjnego oddziaływania mokrej żyły piasku.
3. Hipoteza ingerencji sił nadnaturalnych;
Uwzględnia istnienie i możliwość oddziaływania duchów inteligentnych
tj. istot niematerialnych obdarzonych rozumem, inteligencją oraz wolą.
Ingerencje te mogą pochodzić od:
- Boga i Jego aniołów;
Teoretycznie są możliwe, ale mało prawdopodobne - Biblia dowodzi, a
życiorysy świętych także to potwierdzają, że Bóg używa raczej powszechnie
dostępnych sposobów, aby człowiek mógł samodzielnie działać dalej według
zaproponowanego wzoru.
- bytów wrogich człowiekowi;
Byty te wykorzystują bezkrytyczną, irracjonalną wiarę człowieka w nieograniczone
możliwości radiestezji i innych tajemnych metod, w szkodliwość "żył wodnych"
- nigdy nie udowodnioną, wirujące stoliki itd., itp. Podsuwają nam zjawiska
i fenomeny noszące znamiona ciekawostek, a nawet pozory naukowości, dostępne
dla elit, nie dające się jednak weryfikować.
Zwykle w tym miejscu podnosi się argument, że przecież niektórzy księża
też świadczą usługi różdżkarskie. Niestety, działają na własny rachunek
... sumienia! Oficjalne stanowisko Kościoła wyraża Dekret Świętej Kongregacji
Świętego Oficjum z dnia 26 marca 1942 roku. Oto pełne jego brzmienie (za
[5]):
"Najwyższa Święta Kongregacja Oficjum rozważywszy w sposób dogłębny
niebezpieczeństwa, które mogą zaszkodzić religii i prawdziwej pobożności
z racji udzielania przez duchownych porad radiestezyjnych na temat spraw
dotyczących samych osób oraz przepowiadania zdarzeń, a także uwzględniając
wszystko to, o czym stanowią kanony 138 i 139 Kodeksu Prawa Kanonicznego
w odniesieniu do duchownych świeckich i zakonnych, których od tych porad
winno się powstsrzymywać, jako że one uwłaczają stanowi i godności osobistej
duchownego albo też mogą szkodzić jego autorytetowi, postanawia co następuje,
bez wdawania się wszakże tym dekretem w kwestie naukowe na temat radiestezji.
Najdostojniejszym ordynariuszom miejsca i wyższym przełożonym poleca
się, aby surowo wzbronili duchownym świeckim i zakonnym zajmowania się
kiedykolwiek tymi badaniami radiestezyjnymi, uwzględnionymi we wspomnianych
poradach.
Już sprawom ordynariuszy i przełożonych zakonnych będzie, jeśli uznają
to za konieczne lub pożyteczne, dodać do tego zakazu sankcję karną.
Gdyby zaś który z duchownych świeckich lub zakonnych, naruszając ten
nakaz, uczynił to po raz wtóry albo też dał powód do zgorszenia czy zaistnienia
groźnych niebezpieczeństw, ordynariusze i przełożeni zakonni doniosą o
tym do Świętego Najwyższego Trybunału".
(Podpisany: Johannes Peppe, notariusz Świętej Kongregacji Świętego Oficjum).
6. Jeżeli nie radiestezja, to co ?
Opisanych wyżej niedostatków i wątpliwości nie zawiera np. metoda fitosocjologiczna
([3,4]).
Jest metodą wskaźnikową, opartą na wzajemnych związkach między komponentami
krajobrazu (ściślej: ekosystemu), co pozwala na wykorzystanie komponentów
wyraźnie dostrzegalnych w terenie (rzeźba, roślinność) do określenia tych,
które są niedostępne obserwacjom (rodzaje gruntu, poziom występowania wód,
podziemne cieki wodne itd.).
Polega ona na wykorzystaniu wiedzy o wymaganiach ekologicznych różnych
gatunków roślin do charakterystyki warunków wodnych i budowy geologicznej
podłoża gruntowego w konkretnym terenie. Rośliny nie występują bowiem w
przyrodzie w sposób chaotyczny, lecz dzięki selektywnemu działaniu środowiska
oraz konkurencji i współzależności między gatunkami, tworzą ograniczoną
liczbę kombinacji, które w podobnych warunkach powtarzają się w podobnym
ukształtowaniu. Każdy gatunek posiada określony zasięg i do swego optymalnego
rozwoju potrzebuje optymalnych warunków życiowych (klimat, topografia,
gleba, woda, warunki biotyczne). Im węższy przedział tolerancji dopuszcza
roślina w stosunku do danego czynnika ekologicznego tym lepszym jest dla
niego wskaźnikiem.
Z wszystkich elementów przyrody szata roślinna jest najbardziej dostępna
do obserwacji, tworzy plastyczny i ciągły obraz sytuacji przyrodniczej
terenu , czego nie zapewniają badania tradycyjne (punktowe), ani radiestezja.
Metodą roboczą jest bezpośrednia obserwacja wzrokowa w terenie (ewentualnie
analiza zdięcia fotograficznego terenu czy mapy roślin). Szczególnie przydatne
do interpretacji hydrogeologicznej będzie zarejestrowanie w terenie tych
miejsc, w tkórych daje się zaobserwować zmiany w składzie gatunkowym szaty
roślinnej na przylegających do siebie obszarach (rys. 3). Wystarcza to
do zlokalizowania cieków, zbiorników wodnych, obszarów o różnej wilgotności,
osobliwości w budowie podłoża itd.
Zależnie od postawionego celu sporządza się mniej lub bardziej szczegółowy
opis roślinności, porządkuje się go łącząc (np. na planie sytuacyjnym)
pola roślin sygnalizujących podobne wilgotności podłoża, kierunki cieków
wodnych, zbiorników itp. uzyskując aktualny obraz sytuacji hydrogeologicznej
w terenie. (rys.3 - Warunki wodne i gruntowe podłoża w obrazie szaty roślinnej.)
Można sobie także radzić na inne sposoby.
Za niewielką cenę można np. nabyć mapy geologiczne i hydrogeologiczne
interesującego nas terenu - do niedawna jeszcze utajnione. Z ich pomocą,
ewentualnie przy pomocy fachowca geologa można wyciągnąć wnioski na temat
warunków gruntowych i wodnych podłoża. W każdym większym mieście istnieje
specjalisstyczna komórka geologiczna lub geotechniczna, która może służyć
wiedzą, doświadczeniem i sprzętem do badań w tym zakresie. Istnieją wyspecjalizowane
firmy studniarzy, dbające o swoją reputację. Woda z napotkanej warstwy
wodonośnej powinna być przebadana przez najbliższą placówkę SANEPID-u lub
uczelnię techniczną. Specjalistyczne badania wykonywane są metodami nie
budzącymi wątpliwości. Mogą być weryfikowane.
7. Zamiast podsumowania.
Referat ten zapewne nie zakończy dyskusji nad poruszonym tu problemem.
Jest to sprawa nie tylko wiedzy - także wolności i wiary.
Gdzie kończy się zatem prawdziwa informacja, a zaczyna fantazja?
Zwolennikom radiestezji proponuję za Salomonem (1 Krl 3,16-28) i doktorem
Przemysławem Kiszkowskim ([5]) test prawdy polegający na zbadaniu wahadełkiem
lub różdżką, która z dwóch szklanek z wodą zawiera truciznę, a która nie.
Wypicie zawartości jednej z nich będzie pewnym testem wiarygodności lansowanej
przez radiestetów metody.
LITERATURA
[1] Hołownia J.: Nauki przyrodnicze a strefy geopatyczne i radiestezja,
Wydawnictwo Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 1993.
[2] Ignut R,, Kłębek A., Puchalski R.: Terenowe badania geologiczno
- inżynierskie, Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa 1973.
[3] Jeż J., Borowczak P.: Wykrywanie wód podziemnych w terenie na podstawie
obrazu szaty roślinnej, Zeszyty Naukowe Politechniki Poznańskiej, Budownictwo
Lądowe Nr 40. Poznań 1995.
[4] Jeż J.: Przyrodnicze aspekty bezpiecznego budownictwa, Wydawnictwo
Politechniki Poznańskiej, Poznań 1995.
[5] Kiszkowski P.:
Co warto wiedzieć o radiestezji?,
Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej STELLA MARIS - Redakcja Ewangelizacyjna,
Gdańsk 1997.
[6] Królicki Z.: Radiestezja stosowana - teoria i praktyka, wydawnictwo
"Ravi", Łódź 1997.
[7] Ladorski H., Ciszak G.: Podstawy praktycznej radiestezji, Stowarzyszenie
Radiestetów Poznańskich, Poznań 1996.
[8] Łuczak (red.nacz.), Chełkowski I., Radwańska J.: Informacja - radiestezja,
geo-, bio-, psychotronika, Wydawnictwo - Centrala U-W "Różdżkarz", Poznań
1982.
[9] Wróblewski A. K.: Prawda i mity w fizyce, Iskry 1989.
[10] Krajowa Konferencja Różdżkarstwa (Materiały), Wielkopolskie Stowarzyszenie
Różdżkarzy, Poznań 1978.
[11] Naukowo-Techniczna Konferencja Różdżkarstwa (Materiały), CUW "Różdżkarz",
Poznań 1984.
[12] Rysunki bez numerów -projekt i wykonanie: Tomasz Jeż, Poznań 1997.
Bogata oferta radiestezyjna oprócz tradycyjnych propozycji (literatura,
przyrządy, odpromienniki, leki itd.) reaguje na każde oczekiwanie zainteresowanych;
np. w czerwcu 1997 r. w Księgarni "AURA" w Poznaniu proponowano m. in.
:
- wczasy z nauką "WIDZENIE AURY",
- 8-dniowy kurs "PRZYGODA Z NAUMEROLOGIĄ" z informacją m. in.: "...
wiedza zdobyta na kursie pomoże ci między innymi w tworzeniu zamierzeń
np. przedsiębiorstwa, w doborze personelu, w prognozowaniu skutków życiowych
i ekonomicznych, otrzymaniu odpowiedzi na newralgiczne pytania: kim jestem?,
w jakim kierunku zmierza moje życie?, co mi się przydarzy?" według zasady:
"Życie i forma jest tylko wibracją, która jest opisana przez liczbę".
- "Krzyż Atlantycki", który w zetknięciu z organizmem żywym wzmacnia
go swoją energią i działa zabezpieczająco przed wszelkimi zewnętrznymi
negatywnymi wpływami",
- "Pierścień Atlantów", który "... zapewnia jego posiadaczowi nietykalność
i chroni go przed każdą niewidzialną agresją pochodzącą z zewnątrz",
- "Amulety - Talizmany - Symbole", które sprawiają, że "... życie człowieka
staje się prostsze, łatwiejsze i wogóle możliwe".
|
|