CZYSTE POWIETRZE NA PODOLANACH ?

Andrzej PAWUŁA 

            Podolany zostały usytuowane w północno-zachodniej części miasta Poznania i przez długie lata były otoczone ze wszystkich stron tylko uprawnymi polami. Ponieważ przeważają  wiatry z kierunku zachodniego, nie docierały tu dymy fabryczne Wildy i Starołęki. Do lat 70-tych, gdy na tych polach ukwieconych "zbożem rozmaitem" nie było jeszcze strefy magazynowo-przemysłowej, to jedynie lokomotywa pociągu relacji Poznań Gł. - Piła, kilka razy na dzień pozostawiała na niebie smugę dymu. Z chwilą uprzemysłowienia Podolan sytuacja uległa niestety pogorszeniu. W bliskim sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego pojawiły się zakłady przemysłowe a z nimi dymiące  kotłownie. Również zagęszczenie domów mieszkalnych spowodowało zwiększenie  zanieczyszczenia powietrza spalinami. Potrzeba ogrzewania mieszkań i obiektów przemysłowych powoduje, że problem zanieczyszczenia powietrza nasila się w okresie zimowym.

            Skutki pogorszenia czystości powietrza odczuwa wielu mieszkańców osiedla a zwłaszcza osoby cierpiące na dolegliwości układu oddechowego i alergię. Dlatego należy zastanowić się nad przyczynami zanieczyszczenia powietrza i podjąć odpowiednie działania.  Jak się okazuje, w znacznej części poprawa czystości powietrza zależy od nas samych. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że spaliny z naszych domowych pieców mogą stanowić poważne zagrożenie dla sąsiadów.

            Oczywiste jest zanieczyszczenie powietrza przez duże kotłownie węglowe, których jest na Podolanach kilka. A więc przede wszystkim kotłownia PEC przy ul. Strzeszyńskiej, dostarczająca cieplik do kompleksu szpitalnego przy ul.Lutyckiej, jak również do zakładów strefy przemysłowej. Ciemny dym z wysokich kominów wskazuje, że urządzenia odpylające są niesprawne lub nie są włączone ze względów oszczędnościowych. Ubiegłej zimy, po  pismach interwencyjnych Zarządu Osiedla w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego i w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska,  następowała okresowa poprawa ale  tylko w ciągu dnia. Nocą dym walił całą mocą i dopiero przed świtem zmieniał swoją barwę i gęstość. Kiedyś, przed laty władze miasta informowały, że ta kotłownia będzie tylko tak zwaną "zimną rezerwą". Dzisiaj nie widać działań w kierunku wyłączenia jej z użytkowania, wprost przeciwnie, niedawno można było zaobserwować demontaż kominów dla ich odrestaurowania. Następne kotłownie przemysłowe znajdują się w pobliżu zabudowań osiedla lub pośrodku domów mieszkalnych (!) a mianowicie kotłownia kombinatu budowlanego przy ul. Szarych  Szeregów i kotłownia Kartodruku u zbiegu ulic Rabczańskiej i Czorsztyńskiej. W panoramie Podolan zaznacza się jeszcze jeden dymiący komin,  kotłowni Przedsiębiorstwa Robót Drogowych przy ul. Jasielskiej.   

            Dla laika dym z palącego się węgla jest zjawiskiem naturalnym, z którym należałoby się pogodzić, gdyby nie  to złe samopoczucie, zwłaszcza przy niżowej pogodzie gdy oddychamy mieszaniną tego dymu z wilgotną mgłą. Pewien niepokój i refleksję nad ogniskami zanieczyszczenia mogła wywołać także informacja, która pojawiła się w prasie, że badania gleby między Piątkowem a Golęcinem wykazują podwyższoną zawartość metali ciężkich.

           Warto wiedzieć, że w dymie z kotłowni węglowej oprócz pylastych cząsteczek niespalonego węgla i domieszek mineralnych,  występują także różne związki chemiczne, takie jak siarczany, fosforany oraz substancje smoliste. Ponadto występują związki lotne, takie jak dwutlenek siarki, tlenki azotu, tlenek i dwutlenek węgla oraz węglowodory, w tym wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Na ogół nie jesteśmy świadomi, że w węglu i innych paliwach pochodzenia geologicznego, występują znaczne ilości rtęci oraz radioaktywnego uranu czy strontu. Ostatnio, po konferencji naukowej fizyków jądrowych opublikowano, że w wyniku spalania węgla w Polsce, do atmosfery dostaje się rocznie 80 ton uranu i 120 ton strontu.  W popiołach węgli kamiennych  stwierdza się także obecność rtęci i to w ilości  do 20 mg/kg. Zanieczyszczenie powietrza metalami ciężkimi a szczególnie rtęcią jest niebezpieczne, ponieważ rtęć kumuluje się w organizmie, głównie w nerkach, wątrobie, paznokciach, włosach i zębach. Toksyczne działanie rtęci polega na zaburzeniach enzymatycznych w komórkach oraz zmianach fosforanowych w łańcuchu kwasu dezoksyrybonukleinowego DNA, prowadząc do zmian nowotworowych.

            Na marginesie tych rozważań zaskakującą jest informacja przedstawiciela administracji państwowej, który w okresie zimowym proponował  koczującym Cyganom dostarczenie węgla do ogrzania lepianek. Odmówili przyjęcia węgla, tłumacząc że jest on zanieczyszczony i że oni wolą do opalania drewno. Czyżby Cyganie byli lepiej poinformowani o skutkach spalania węgla, niż przeciętny obywatel naszego kraju?

            Mało znane są skutki spalania w piecach domowych różnych odpadków, na przykład opakowań z tworzyw sztucznych, farb ochronnych, smarów, syntetycznych olejów samochodowych lub płynów izolacyjnych stosowanych w transformatorach. We wszystkich tych materiałach występują związki chemiczne znane pod ogólną nazwą polichlorowe bifenyle (PCB). Materiały te dobrze się palą i ludzi oszczędnych może kusić chęć zagospodarowania odpadów, na przykład we Francji i Belgii ujawniono aferę sprzedawania syntetycznych cieczy smarowniczych jako oleju opałowego. Niebezpieczeństwo dla ludzi wynika stąd, że przy spalaniu PCB powstają toksyczne związki chemiczne - między inymi furany (C4 H4 O) i dioksyna TCDD (C12 H4 O4 Cl4). Biologiczne działanie dioksyny polega na wywołaniu zaburzeń enzymatycznych a przy obecności wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych WWA, również na anarchizacji procesu reprodukcji komórek, co prowadzi do  zmian nowotworowych. Spalanie takich odpadków w domowych kotłowniach okazuje się więc niebezpieczne dla sąsiadów, którzy nie znają własności gryzącego w oczy dymu.

            Często mówi się o zanieczyszczonym powietrzu, że to smog. Istnieją dwie odmiany smogu: smog kwaśny poznany dobrze w latach 50-tych w Londynie i smog fotochemiczny, występujący w strefie nasilonego ruchu samochodowego przy słonecznej pogodzie. Smog fotochemiczny był sygnalizowany w centrum Poznania, w okresie słonecznego lata. Natomiast w warunkach pogody mglistej i dużego stężenia dymu ze spalania zasiarczonego węgla powstaje duża ilość SO2. Gazy spalinowe i pyły tworzą  w wilgotnym, mglistym powietrzu toksyczne aerozole, których aktywnym składnikiem jest kwas siarkowy - dlatego "smog kwaśny". Przykładem takiego smogu  nad Podolanami, była w 1977 roku chmura gazu ziemnego z siarkowodorem, wydobywająca się przez kilka tygodni z wiercenia naftowego pod Obrzyckiem. Badania epidemiologiczne, wykazują zależność między, utrzymującymi się przez dłuższy czas w powietrzu, wysokimi stężeniami dwutlenku siarki  a przypadkami chronicznego zapalenia oskrzeli i raka płuc.

            Bardzo uciążliwe jest dla mieszkańców, niewinne z pozoru, palenie liści spadających z przydrożnych lip i kasztanów. Ponieważ dotyczy to najczęściej mokrych liści, proces spalania jest powolny i charakteryzuje się dużą ilością  gryzącego dymu. Może w tych liściach nie ma uciążliwej siarki i nie tworzy się kwas siarkowy w powietrzu, ale jest to zjawisko przykre dla skazanych na oddychanie takim powietrzem. Dlatego apel o kompostowanie liści lub wywożenie na wysypisko komunalne.

            A co należałoby robić aby niebezpieczny smog się nie pojawiał na Podolanach? W pierwszej kolejności zastąpić węgiel mniej zasiarczonym paliwem, jakim jest gaz ziemny i zmodernizować istniejące kotłownie węglowe. Wniosek taki został już zgłoszony do Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, w ramach uwag do planu zagospodarowania przestrzennego Podolan. Jeszcze lepszym rozwiązaniem wydaje się spalanie gazu ziemnego w turbinach elektrowni i dystrybucja czystej energii elektrycznej. System taki w znacznym stopniu zmniejsza zagrożenie wybuchowe na magistralach przesyłowych, jak również w sieci rozdzielczej na osiedlach,  eliminuje też zagrożenie toksyczne, jakie istnieje w przypadku spalania gazu bez odpowiedniej wentylacji pomieszczeń. Takie kombinowane rozwiązanie - gaz ziemny/energia elektryczna - realizuje w kilku krajach Unii Europejskiej międzynarodowy koncern energetyczny Simensa. Miejmy więc nadzieję, że nie będzie nam zagrażał kwaśny smog a na spacer po osiedlu będziemy wychodzić z przyjemnością, nawet przy mglistej pogodzie.

Publikacja w gazecie osiedlowej "Na Skraju" (ISSN 1427 - 6879), Nr 5, 1996, Poznań

___________________________________________________________________

Notatka z dnia 9 lutego 2002 r.

Kotłownia węglowa PEC przy ul. Strzeszyńskiej została wyłączona z eksploatacji, lokalna sieć ogrzewcza została podłączona do ogółnej sieci miejskiej, zasilanej z ciepłowni Karolin. Wcześniej jeszcze, w kotłowni kombinatu budowlanego przy ul. Szarych Szeregów, miał węglowy zastąpiono gazem ziemnym. W otoczeniu osiedla zniknęło więc kilka dymiących kominów! Pozostało jeszcze kilka kominów kotłowni zakładowych oraz dość uciążliwe kominy, położonych w sąsiedztwie domów mieszkalnych, opalanych miałem węglowym. Jest jednak nadzieja na dalszą poprawę sytuacji, jeśli zostanie wprowadzona w życie Uchwała Rady Miasta Poznania z dnia 29 sierpnia 2000 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru Podolany Zachód w Poznaniu, która w zakresie ochrony środowiska   (paragraf 12, pkt. 4) stwierdza: "Ustala się obowiązek stosowania dla celów grzewczych i technologicznych paliw płynnych i gazowych lub nowoczesnego ogrzewania elektrycznego oraz promowanie nowych, niekonwencjonalnych źródeł energii".    

Powrót do strony głównej: http://main.amu.edu.pl/~pawula

Adres do korespondencji: pawula@main.amu.edu.pl