Stanisław Kozyr-Kowalski

IDEOLOGIA A PRAWDA

Pojęcie ideologii stało się bardzo popularne we współczesnych naukach społecznych i w myśli pozanaukowej. Spotykamy tendencje do nadawania temu pojęciu znaczenia wyłącznie negatywnego lub wyłącznie pozytywnego. W czasach socjalizmu poststalinowskiego przeważała skłonność do wiązania ze słowem "ideologia" treści podniosłych. Zwalczano natomiast lub przyjmowano niechętnie nazywanie ideologią takich sposobów myślenia, których należy unikać. Od dawna funkcjonuje w naukach społecznych pojęcie ideologii, które zostało tak skonstruowane, że pozwala na ucieczkę od jasnej i zdecydowanej odpowiedzi na pytania o stosunek ideologii do nauki i prawdy, do blasków i cieni egzystencji społeczno-historycznej ludzi. Pojęcia ideologii używało się i nadal używa do oznaczenia takich sposobów opisu i objaśnienia świata społecznego i przyrodniczego, które wyrażają i współtworzą słabość i nędzę ludzkiego rozumowania i życia. W wielu dyskursach słowo "ideologia" brzmi jednak dumnie. Oznacza ono wielkość, mądrość i bogactwo ludzkiego umysłu, czynu i kultury.

Nędza i wielkość ideologii

Można mówić o nędzy ideologii wtedy, gdy jakiś zbiór idei funkcjonuje jako siła objawiająca wrogość wobec prawdy, nauki, bezstronności i rzetelnego myślenia w życiu codziennym. Nędza ideologii ujawnia się też wtedy, gdy idee współdeterminują ludzkie cierpienie, śmierć, wojnę, zniewolenie, odczłowieczoną pracę, choroby, głód, systematyczną destrukcję biopsychicznej osobowości w zajęciach zarobkowych i życiu codziennym. Termin "nędza ideologii" obejmuje doktryny i wyobrażenia dotyczące świata społecznego i przyrodniczego, które stają się współprzyczyną społecznego, ekonomicznego, etnicznego i religijnego wydziedziczenia i poniżenia. Los całych narodów, całych klas i stanów społecznych, dużej części ludzkości w czasach faszyzmu, hitleryzmu i stalinizmu pozwala nam obdarzyć pewne rodzaje idei mianem idei-upiorów. Ich przeciwieństwem będzie Heglowskie pojmowanie idei jako zgodności pojęcia z rzeczywistością oraz wyrazu rozumu, wolności i dobra wspólnego.

Pojęcie wielkości ideologii będzie nam wskazywać na mądrość myśli pozanaukowej oraz na prymat bytu i czynu ludzkiego nad wszelką teorią. A nawet nad wszelką rzetelną i najbardziej rozwiniętą nauką. Możemy mówić o wielkości ideologii wtedy, gdy chcemy podkreślić fundamentalne znaczenie problematycznej i niepewnej wiedzy dla życia społecznego i ludzkiej działalności. Pozytywne pojęcie ideologii pozwoli nam zrozumieć rolę, jaką odgrywają doktryny społeczne, ekonomiczne, prawne i polityczne oraz wiedza zawarta w takich rodzajach kultury, jak obyczaj, moralność, sztuka, religia, magia, światopoglądy życia codziennego w przekształcaniu jednostki ludzkiej w zwon politikon, dzo:on politikon. To znaczy w istotę społeczną i towarzyską. Te formy kultury chronią naszą osobowość przed statusem idioths, idiote:s. Ostatnie słowo starożytnych mało ma wspólnego z obiegowym "idiotą". Grecy określali nim bowiem osobę, która nie uczestniczyła w sprawach publicznych oraz podporządkowywała całe swoje życie temu, co prywatne i egoistyczne.

Ideologia jako oznaczenie idei, które wyrażają i współtworzą wielkość i bogactwo ludzkiej myśli i życia nie jest antytezą prawdy i nauki. Pewne twierdzenia i opinie składające się na tak pojętą ideologię mogą być na tyle prawdziwe i rzetelne, na ile prawdziwe i rzetelne są wartościowania i maksymy działań praktycznych, które formułują nauki przyrodnicze, techniczne i medyczne. Czasami ideologia w szlachetnym sensie tego słowa może ujmować lepiej pewne zjawiska rzeczywistości przyrodniczej i społecznej niż czyni to nauka, a zwłaszcza nauki społeczne. Cechami ideologii w pozytywnym sensie tego słowa są wyobrażenia o przyszłości i możliwościach. Dotyczą one wyborów, które mogą, lecz nie muszą, przynieść sukces lub klęskę. Wiedza ideologiczna to wiedza warunkująca decyzje o podjęciu działania w sytuacjach, którym towarzyszy mała szansa sukcesu lub zwycięstwa. Tego rodzaju działania mają często, jak mógłby powiedzieć Max Weber, znaczenie losowe. Pociągają za sobą dalekosiężne i nieodwracalne następstwa dla losu jednostkowego i zbiorowego ludzi, dla charakteru ich zbiorowej i jednostkowej egzystencji.

Wielu przedstawicieli nauk społecznych, zwłaszcza ekonomistów, socjologów, historyków, psychologów i politologów odnosi się z niechęcią do wszelkiego pojęcia ideologii. Zarówno negatywne, jak i pozytywne zabarwienie wartościujące zjawisk oznaczonych słowem ideologia lub nawet słowami, które są ekwiwalentami tego słowa, naruszać może ich wiarę, że zawsze i wszędzie reprezentują czystą naukę i czystą myśl naukową. Nawet wtedy, gdy występują w roli ekspertów, doradców partii politycznych, dziennikarzy, polityków, wychowawców ludzi dorosłych i młodzieży, w roli gwiazd telewizyjnych i gazetowych. Chcą być nosicielami czystej wiedzy naukowej nawet wtedy, gdy dowodzą, że określona decyzja ekonomiczna, prawna, społeczna była jedynie możliwą lub najlepszą z możliwych, gdy zalecają ofiary i wyrzeczenia w imię radosnej przyszłości lub dobra wspólnego. Próba naukowej analizy stosunków wzajemnych między ideologią a nauką i prawdą nie zawsze budzi zachwyt. Pozwala bowiem niektórym badaczom odkryć, że mówią prozą, nie zaś mową rytmu i rymu. Inni sądzą, że wystarczy chcieć, aby móc być wolnym od wszelkiej ideologii i wszelkiego jednostronnego i subiektywnego wartościowania spraw i ludzi. Jeszcze inni uważają za brak taktu i grzeczności pojmowanie ideologii jako zbioru typowych grzechów, które każdy z nas popełnia wobec logiki materialnej czyli logiki poprawnego myślenia materialno-przedmiotowego. Dobrze, że nie ocenia się jeszcze w podobny sposób badań nad typowymi grzechami, które popełniamy częściej lub rzadziej, wobec reguł logiki formalnej i gramatyki.

Kiepskie abstrakcje i strukturalno-historyczne pojęcie ideologii

Wiele jałowych sporów o naturę ideologii ma swoje korzenie w próbach rozwiązania problemów, do których odsyłają różne pojęcia ideologii za pomocą prostych formuł, jednowymiarowych definicji i arbitralnych decyzji. Jakże często uczestnicy tych sporów redukują pojęcie ideologii do tego, co Hegel nazywał kiepskimi abstrakcjami. Niektórzy zaś wznoszą swoje teorie ideologii na zbiorze kiepskich abstrakcji.

Ideologia - czytamy w popularnym Słowniku psychologicznym - jest to "system idei, poglądów dotyczących świata, życia społecznego, miejsca człowieka w świecie, sensu jego istnienia, perspektyw i metod świadomego kształtowania życia społecznego, poglądów charakterystycznych dla danej klasy społecznej, zawierających odbicie jej bytu społecznego w danych konkretnych warunkach historycznych, służący obronie interesów i perspektyw historycznych". (Szewczuk, 1985: 107).

Łatwo zapamiętać i wyrecytować w czasie wykładu lub na egzaminie to określenie ideologii. Mimo iż jest dosyć długie. Trudniej zrozumieć jego sens teoretyczny i empiryczny. Jeszcze trudniej usasadnić wartość zawartych w nim tez i rozstrzygnięć. Niezbyt daleko odchodzi od słownikowych abstrakcji wybitny skądinąd socjolog, Peter L. Berger, kiedy pisze w Zaproszeniu do socjologii, że o ideologiach mówimy wtedy, gdy pewna idea służy w społeczeństwie jakiemuś żywotnemu interesowi. Berger dodaje, że bardzo często, choć nie zawsze, ideologie zniekształcają rzeczywistość, gdyż jest to dla nich funkcjonalne. Socjolog ten zwraca uwagę, że nie należy utożsamiać ideologii z kłamstwem, oszustwem, propagandą i szachrajstwem. (Berger, 1995: 107-108). Berger określa też ideologię jako poglądy, które służą racjonalizacji żywotnych interesów jakiejś grupy. A za kardynalne cechy ideologii uznaje on samooszukiwanie się, reklamiarstwo, nałogową wiarę we własną propagandę. (Berger, 1995: 45). Autor objawia często skłonność polegającą na ograniczaniu ideologii do tego, co Durkheim nazywał doktryną praktyczną (Durkheim, 1962: 52), do określonych doktryn ekonomicznych, społecznych i politycznych, do określonych relacji między myślą a interesami ludzi. Ideologia "wolnej inicjatywy" - pisze P. L. Berger - kamufluje praktyki monopolistyczne. Ideologia marksistowska służy usankcjonowaniu tyranii aparatu partii komunistycznej, którego interesy mają tyle wspólnego z Karolem Marksem, co Elmer Gantry z apostołem Pawłem. (Berger, 1995: 107).

Wydaje mi się, że ważnym sposobem przezwyciężenia samowolnej, arbitralnej postawy wobec problemów ideologii jest zwrócenie uwagi na mądre rady i ostrzeżenia P. Sorokina i R. K. Mertona. Obaj ci socjologowie wskazują na znaczenie dawnej, klasycznej filozofii, socjologii i innych nauk społecznych dla rzeczywiście nowoczesnych teorii współczesnego świata.

“Zażarte spory metodologiczne w socjologii - pisał Jan Szczepański - nie skończyły się “zwycięstwem” żadnej tendencji, lecz wszystkie te tendencje wniosły do socjologii współczesnej jakieś swoje racje, punkty widzenia, które przyczyniły się do naukowego poznania złożonego świata ludzkiego współżycia”. (Szczepański, 1961: 427).

W dalszych rozważaniach będę kierować się wskazówką metodologiczną, która jest zawarta w słowach J. Szczepańskiego.

Pojęcia ideologii są tak dawne, jak dawna jest historia nowoczesnych nauk społecznych. A problemy teoretyczne i praktyczne związane z pojęciem ideologii mają za sobą zdecydowanie dłuższą historię niż trwają dzieje nowożytnych rozważań nad ideologią. Zapominając o historii pojęcia ideologii zapominamy o historii badań nad ideologią. A to może znaczyć odrzucenie wyników, które uzyskały nauki społeczne w czasie ponad dwóch wieków swojego rozwoju. Każda dobra teoria ideologii powinna zawierać kategorie, które pozwalają badaczom dostrzec, opisać i objaśnić nowe, osobliwe oraz najbardziej dynamiczne zjawiska i procesy nowoczesnych społeczeństw i nowoczesnej myśli. Nie będzie możliwa taka teoria bez podejścia kainotycznego, bez ujęcia takich aspektów świata społecznego i przyrodniczego, które starożytni Grecy nazywali kainoths, kainote:s - nowość, osobliwość. Nowoczesna nauka pragnie stać się zarówno w słowie, jak i w czynie przeciwieństwem archaizmu teoretycznego. Utożsamia ów archaizm ogólne pojęcia i twierdzenia z wyrażaniem tego, co jest takie same lub podobne, co zawsze istniało pod słońcem. Właściwe archaizmowi pojmowanie ogólności określił Hegel zwrotem: Allgemeinheit als Gleichheit (ogólność jako tożsamość i podobieństwo). Wyróżnił on także inny typ ogólności, ogólność jako całościowość, totalność: Allgemeinheit als Allheit. Ogólne pojęcie lub teza odnosi się w tym ostatnim przypadku do całości złożonej z jakościowo różnych i nieredukowalnych wzajemnie elementów. W danym czasie lub danym miejscu te składniki są - w stopniu mniejszym lub większym - czymś nowym, szczególnym, osobliwym. Nie dają się sprowadzić do wspólnego mianownika. Współczesne nauki społeczne zawierają w swoim programie teoretycznym także opozycję wobec archaizmu pojętego jako opis i objaśnianie dzisiejszego świata za pomocą kategorii, które były prawdziwe w przeszłości, lecz są fałszywe obecnie. Albowiem zmiana rzeczywistości przekształciła zawartą w nich kiedyś prawdę w fałsz. Krytyka tak pojętego archa-

izmu bywa jednak nadużywana wtedy, gdy prowadzi do wniosku, że wszystko, co dawne jest fałszywe i całkowicie bezwartościowe dla poznania wspólczesnego nam świata. Pozbawia się wówczas statusu naukowego historię socjologii i myśli społecznej. Przestaje ona być integralnym działem socjologii ogólnej, teoretycznej. Staje się nauką o błędach, wypaczeniach i niedojrzałości dawnej myśli ludzkiej. Taki pogląd na stosunek historii socjologii do socjologii systematycznej wyraża uzurpację monopolu na prawdę. Słusznie krytykował go, w odniesieniu do filozofii, Hegel. (Hegel, 1994: 31-56). Pewien typ antyarchaizmu pozbawia samowolnie dawnych uczonych i badaczy zdolności do uzyskiwania mniej lub bardziej prawdziwej wiedzy nie tylko o współczesnej im, lecz także o współczesnej nam rzeczywistości. Zakłada, że rzetelne myślenie o świecie dawnym było możliwe bez stworzenia wielu reguł rzetelnego myślenia o świecie przyszłości. Nie można mówić o uniwersalizmie w badaniach naukowych wtedy, gdy zapomina się o słowach A. Comte’a, że społeczeństwo ludzkie składa się nie tylko z ludzi żywych, lecz także ze zmarłych. Dawne pokolenia są przytym liczniejsze niż obecne. Nie tylko przez swoją liczebność, lecz przede wszystkim przez wciąż obecne wśród nas dobra duchowe.

Naukowa i uniwersalna teoria ideologii powinna wyrażać mądrość zwykłych ludzi, ludzi różnych epok, kultur, narodów i kondycji społeczno-ekonomicznych (klas, stanów, warstw i zawodów). Może ona przezwyciężyć heraklityzm i efemeryzm. Heraklityzm zakłada, że wszystko jest całkowicie nowym pod słońcem. Nie uznaje on istnienia żadnych wspólnych dla wszystkich ludzi form życia społecznego i myślenia, form osobowości i interpersonalnych stosunków. Często wyraża niemądre mniemanie, że wszystko, co było prawdziwe w przeszłości, musi być obecnie całkowicie fałszywe. Nasz stosunek wobec ojców-założycieli nowoczesnych nauk społecznych powinien być wolny od wszelkiego kultu autorytetów i osobowości. W badaniu, rozumieniu i odnawianiu wielkiej myśli dawnych czasów nie wolno nam jednak ulegać temu, co Witold Gombrowicz nazywał tępą dosłownością. Karl Mannheim słusznie wskazywał na potrzebę i doniosłość badań nad historią pojęcia ideologii dla nowoczesnej socjologii wiedzy. (Mannheim, 1992: 52). Postulat Mannheima wymaga przekształcenie historii pojęcia ideologii w integralny element wspólczesnej teorii ideologii.

Wydaje mi się, że można stworzyć historyczno-strukturalną, ogólną teorię ideologii na podstawie 5 sposobów pojmowania ideologii lub mówiąc po Mannheimowsku za pomocą 5 zasadniczych pojęć ideologii. Każde z tych pojęć będzie wskazywać na jakościowo odrębne, a nawet wzajemnie przeciwstawne, zjawiska myśli ludzkiej i pozamyślowej rzeczywistości. Ale różne i przeciwstawne znaczenia terminu ideologii pozostaną we wzajemnych zależnościach o charakterze historycznym, organicznym i dynamicznym. Pięć podstawowych pojęć ideologii będzie tworzyć strukturę, czyli całość w sensie Heglowskim, pojętą nie jako coś statycznego i homogenicznego, lecz jako coś, co ma naturę historyczną, organiczną, dynamiczną i konfliktową. Poszczególne składniki tej całości będą pozostawać w stosunkach przechodzenia w siebie oraz przeobrażania się w swoje przeciwieństwa.

W zależności od szczebla dyskursu oraz momentu analizy i dowodzenia zasadniczych teorematów ogólnej teorii będziemy posługiwać się następującymi pojęciami ideologii. Przez ideologię będziemy więc rozumieć:

1) naukę o ideach, próbę prawdziwego ujęcia miejsca i roli idei ogólnych w życiu społecznym i w poznaniu świata przyrodniczego i społecznego;

2) fałszywe ujęcie miejsca i roli idei w świecie przyrodniczym, a nade wszystko w świecie społecznym oraz w procesie myślenia o tych światach;

3) zastosowanie współczynnika humanistycznego w ujęciu przyrody, czyli wartościowanie przyrody w kategoriach dobra i zła;

4) zastosowanie współczynnika nie-egalitaryzmu w badaniu rzeczywistości społecznej;

5) przednaukową i pozanaukową wiedzę problematyczną, niepewną, zawodną, związaną z ryzykiem, lecz mającą często dla jednostek i zbiorowości ludzkich konsekwencje losowe.

Strukturalno-historyczne podejście ujawnia, że wymienione wyżej pojęcia ideologii nie tylko warunkują się wzajemnie, lecz przechodzą nieustannie w siebie, przekształcają się w swoje przeciwieństwa.

Ideologia jako naukowa teoria idei

Pierwsze i najstarsze pojęcie ideologii oznaczało po prostu naukę o ideach. Wyrosło ono z próby sformułowania naukowej teorii miejsca i roli idei, ogólnych kategorii i pojęć w świecie społecznym i przyrodniczym oraz w procesach poznawania rzeczywistości przyrodniczej i społecznej. Ideologia w pierwotnym sensie tego słowa jest prawie synonimem naukowej filozofii przyrody i społeczeństwa, systemem naukowych idei o przyrodzie i świecie ludzkim, naukowym światopoglądem.

Taka koncepcja ideologii była opracowywana przez A. L. C. Destutt'a de Tracy (1754-1836) w jego 4 tomowym dziele pt. Eléménts d'idéologie i przez grupę wybitnych filozofów i uczonych francuskich. W czasach Napoleona założyli oni Association des Idéologues. Należeli do tego stowarzyszenia J. G. Cabanis, F. P. G. Maine de Biran, wielki fizyk Ampere, Laromiguire, De Gérando, Broussais. (Por. Skarga, 1978). Destutt de Tracy, który ukuł termin ideologii, zaliczał ekonomię polityczną do wielkiego działu nauki o ideach. Uważał ją, wraz z problematyką, którą nazwalibyśmy dzisiaj socjologiczną, za gałęź ideologii. Próbą stworzenia naukowej filozofii idei (ludzkiej i pozaludzkiej) był też system filozofii Hegla. Destutt de Tracy, podobnie jak Hegel, poniósł klęskę w próbie stworzenia naukowej teorii idei dotyczących przyrody, życia społecznego i ludzkiego myślenia. Niepowodzenie spotkało także jego zamiar budowy naukowej teorii miejsca i roli idei w społeczeństwie i historii. Filozofowie francuscy czynili ze swojego systemu ideii miarę wszechrzeczy gospodarczych i politycznych. Pragnęli podporządkować im świat społeczny. Myśleli jak doktrynerzy. Tę właściwość ich myśli dostrzegł Napoleon. Wyposażył on sens słowa ideologia w odcień pejoratywny. Uczynił z tego słowa synonim myśli, która nie liczy się z realiami rzeczywistości, z potrzebami życia i działania politycznego. (Por. Mannheim, 1992: 59). Comte uważał dzieła Destutt’a de Tracy i innych ideologów francuskich za uosobienie metody metafizycznej, która próbuje rozwiązać problemy nierozwiązalne, przekształca ogólne pojęcia abstrakcyjne w pozaludzkie byty i osoby, poszukuje prawd absolutnych i ostatecznych oraz operuje sofizmatami. (Comte, 1908: 151-248). Uważnym czytelnikiem pism zarówno Hegla, jak i Destutt'a de Tracy był Karol Marks. Z badań nad naturą obu tych niepowodzeń stworzenia naukowej, zgodnej z prawdą, ogólnej teorii idei powstało drugie pojęcie ideologii. Stanowi ono antytezę pierwotnego pojęcia ideologii. Można je traktować jako analizę typowych błędów, które są zwykle popełniane przez tych, którzy pragną stworzyć naukową filozofię w ogóle a naukową filozofię społeczeństwa i historii ludzkiej w szczególności. Jednakże obszar zastosowań drugiego pojęcia ideologii jest o wiele bardziej uniwersalny.

Ideologia jako fałszywe pojmowanie idei

Ideologia w drugim sensie tego słowa oznacza fałszywe pojmowanie miejsca i roli idei w świecie przyrodniczym a przede wszystkim w świecie społeczno-historycznym ludzi oraz w procesach myślenia o przyrodzie, społeczeństwie i historii.

Takie pojęcie ideologii wprowadzili do nauki Karol Marks i Fryderyk Engels w słynnym pamflecie teoretycznym pt. Ideologia niemiecka (Marks, Engels, 1961) i w innych swoich pracach. Zostało ono przejęte i rozbudowane przez ojców-założycieli nowoczesnej socjologii i nowoczesnych nauk społecznych. Pojęcie to funkcjonuje jako ważna kategoria teoretyczna w dziełach É. Durkheima, E. Troeltscha, M. Webera, V. Pareta, E. Böhm-Bawerka i M. Schelera. (Por. Kozyr-Kowalski, 1982). Dają się do niego częściowo sprowadzić partykularne i totalne pojęcia ideologii K. Mannheima.

Oba rodzaje ideologii wiąże Mannheim ze sporem społecznym i walką polityczną. Partykularne pojęcie ideologii oznacza w Ideologii i utopii zakwestionowanie określonych poglądów i wyobrażeń dlatego, że uważa się je za mniej lub bardziej świadome maskowanie stanów faktycznych, których poznanie nie leży w interesie jakichś sił lub grup społecznych. Kłamstwo, instynktowne ukrywanie prawdy, oszukiwanie innych i samooszukiwanie uwarunkowane przez interesy - oto ideologia w sensie partykularnym. Totalne pojęcie ideologii odnosi Mannheim do zakwestionowanie całego stylu myślenia o rzeczywistości, gdyż widzi się w nim względnie adekwatny i prawdziwy wyraz jedynie pewnych położeń bytowych. Nosiciele kwestionowanego stylu myślenia uważają go natomiast za prawdziwy zawsze i wszędzie. Przekształcają oni względną prawdziwość w prawdziwość uniwersalną i totalną. Ale ta skłonność do fałszywego uniwersalizmu i totalności występuje też wśród kwestionujących wartość stylu myślenia, który wyraża tylko cudze położenie bytowe. Albowiem traktują oni własny sposób myślenia, który obejmuje inną sytuacją bytową nie jako prawdę cząstkową, zrelacjonowaną do ich pozycji w bycie społecznym, lecz jako pełną, totalną prawdę o całej rzeczywistości społeczno-historycznej. (Por. Mannheim, 1992: 49-52). Pojęciem ideologii jako fałszywym ujmowaniem miejsca i roli ideii w życiu społecznym posługuje się okazjonalnie F. Znaniecki. Częściej jednak analizuje on i krytykuje tak pojętą ideologię za pomocą inspirowanej przez myśl A. Comte'a kategorii metafizyki idealistycznej lub po prostu idealizmu. (Znaniecki, 1971: 112-197, 1988: 31).

W drugiej koncepcji ideologii myślenie ideologiczne jest traktowane jako jedna z głównych przeszkód na drodze do powstania i ukształtowania się naukowego podejścia do problemów życia społecznego i ekonomicznego. Ideologiczny sposób myślenia jest tu synonimem idei nie tylko obcych, lecz także wrogich prawdzie, nauce oraz bezstronnemu i rzetelnemu myśleniu. Dla mistrzów, jak powiada L. Coser, (Coser, 1977) myśli socjologicznej było czymś oczywistym, że ideologia zawsze odgrywała ważną rolę w życiu i działaniach klas ludowych. Koncentrowali oni jednak swoją uwagę na tym, co można nazwać ideologią naukową. To znaczy uważali ideologiczne pojmowanie świata za wpływową tendencję i punkt widzenia obecny wewnątrz nauk społecznych i filozofii. Typowymi nosicielami ideologicznego myśIenia o przyrodzie i społeczeństwie są dla Marksa i Engelsa nie prostaczkowie, lecz tacy wybitni skądinąd myśliciele i intelektualiści jak Hegel, Feuerbach, Bruno Bauer i Max Stirner. Ideologicznie pojmują według E. Troeltscha religię dawni i współcześni mu badacze historii chrześcijaństwa. Redukują oni dzieje chrześcijaństwo do dziejów dogmatów i ideii. Nie potrafią też dostrzec wpływu, jaki na myśl religijną wywiera społeczeństwo, właściwe mu gospodarka, stosunki klasowe, państwo i rodzina. (Troeltsch, 1919: 21-22). M. Weber traktował jako klasyczny wyraz ideologii przypisywaną mu nadal przez licznych interpretatorów "głupią i doktrynerską" myśl, iż cały duch kapitalizmu a nawet kapitalizm jako system gospodarczo - społeczny jest produktem ascetycznej etyki protestanckiej. (Weber, 1982: 169). Zarówno F. Tönnies, jak i E. Durkheim wskazywali na Comte'a i Spencera jako czołowych przedstawicieli ideologicznego myślenia o społeczeństwie. Nie wśród niewykształconych mas, lecz wśród filozofów i teologów, a zwłaszcza wśród antropologów filozoficznych, poszukiwał M. Scheler nosicieli ideologii. Ideologicznym myśleniem była przeniknięta wg V. Pareta cała współczesna mu ekonomia polityczna i socjologia.

Pareto wielokrotnie podkreślał, że ani ideologiczne myślenie ani krytyka ideologii nie zaczęły się wraz z pojawieniem się słowa “ideologia”, wraz z czasami nowoczesnymi. (Por. Kozyr-Kowalski, 1990: 197-214). Przez wieki logice formalnej, czyli zasadom poprawnego formalnie myślenia, towarzyszyła logika materialna, czyli zbiór zasad poprawnego materialnie myślenia. Użyte tu rozróżnienie logika formalna - logika materialna występowało już w pracy doktorskiej Tadeusza Szczurkiewicza (Por. Szczurkiewicz, 1931: 51). Można je odnależć u A. Schopenhauera. Od wieków analizowano też i krytykowano to, co nazwałem na początku lat 1980-tych logiką myślenia ideologicznego, 16 złotymi regułami logiki ideologicznej. (Kozyr-Kowalski, 1982: 50-56). Nie wiedziałem wówczas, że podobną nazwą dla oznaczenia podobnych sposobów myślenia o rzeczywistości społecznej posłużyła się wcześniej Hannah Arendt w swojej książce o powstaniu totalitaryzmu. (Arendt, 1993: 496-510).

Logika ideologiczna to niezamierzone, wyrażające sprzeczności i trudności wewnętrzne procesu ludzkiego poznania, zastępowanie myśli przez słowa, a pozamyślowej rzeczywistości społecznej przez ogólne, puste lub wieloznaczne idee. To takie sposoby rozumowania, które pozwalają fałszowi udawać prawdę a prawdę przedstawiać jako fałsz. Logikę ideologiczną identyfikowano i krytykowano w przeszłości za pomocą nazw: sofistyka, paralogia, werbalizm, rezonowanie (Por. Hegel, 1994: 96), scholastyka pojęciowa (Por. Kozyr-Kowalski, 1984: 11-37), dialektyka erystyczna, erystyka, retoryka. Podstawę sofistyki stanowi używanie i nadużywanie wieloznaczności pojęć. Paralogia to nic innego jak mówienie od rzeczy, mniej lub bardziej wyrafinowane intelektualnie i literacko. Werbalizm polega na opisie i objaśnianiu rzeczywistości za pomocą słów i formuł, które są puste myślowo i empirycznie. Rezonuje ten, kto objaśnia konkretną rzeczywistość i ściśle określony fakt po przez uznanie ich za szczególny przypadek jakiejś bezspornej lub pozornie bezspornej i arbitralnie wybranej prawdy ogólnej. Na pytanie dlaczego "Solidarność" straciła w 1993 r. poparcie znacznej części społeczeństwa rezoner odpowie: w systemie demokratycznym każdy ruch jest narażony na utratę wpływów społecznych. Schopenhauer traktował erystykę nie jako zespół reguł pozwalających uzyskać prawdę o rzeczywistości i rzetelnie myśleć, lecz jako zespół forteli, które mają sworzyć wśród słuchaczy wrażenie, że mówi się prawdę i myśli rzetelnie. Ponad 30 chwytów erystycznych, które opisał Schopenhauer zasługuje w pełni na miano złotych reguł logiki myślenia ideologicznego. (Por. Schopenhauer, 1976, 1994). Sformułowana przez F. Bacona koncepcja idoli to ważny historycznie przykład analizy i krytyki ideologii bez posługiwania się pojęciem ideologii. Nie przypadkowo nawiązywali bezpośrednio do myśli Baconowskiej tacy socjologowie ideologii jak Durkheim, Scheler i Mannheim. Durkheim przejął od Bacona pojęcie idoli i praenotiones. Uznał zastępowanie rzeczywistości przez idole czyli przez niepoprawnie zbudowane wizerunki myślowe świata za charakterystyczną cechę metody ideologicznej w socjologii. (Durkheim, 1968: 43-49). Scheler uważał, że jego socjologiczna teoria idoli, "logika klasowa" stanowi analogon Baconowskiej teorii idoli. (Scheler, 1990: 295-296). Mannheim pisał, że w Baconowskiej teorii idoli występuje przeczucie współczesnej teorii ideologii. (Mannheim, 1992: 53, 85-86).

Słowa Mannheima pomniejszają wartość analizy idoli, która jest zawarta w Novum Organum. Wszystkie wyróżnione przez Bacona rodzaje idoli nadal doskonale charakteryzują 4 wielkie typy wykroczeń przeciw logice materialnej. Idola tribus, idole plemienia wskazują na wadę wielu współczesnych teorii ekonomicznych i socjologicznych, w których rzeczywistość społeczno-ekonomiczną dedukuje się z ogólnikowych i wieloznacznych idei oraz przedstawia się relacje między fikcyjnymi bytami jako prawa ekonomiczne lub socjologiczne. Pojęcie idola specus, idole jaskini przyporządkowuje Bacon uprzedzeniom, przesadnej skłonności do syntezy lub do analizy, stronniczości w stosunku do poszczególnych epok dziejowych, pogoni za twierdzeniami o najwyższej i najniższej ogólności, stronieniu zaś od twierdzeń średniego zasięgu, czyli od tego, co Merton nazwie później teoriami średniego zasięgu. (Merton, 1982: 60-92). Idola fori, idole rynku opisują ciągle obecne w naukach społecznych zjawisko werbalizmu. Czyż nie zapominamy często, że "jak istnieją rzeczy bez nazw, ponieważ dotąd ich nie zauważono, tak też istnieją nazwy bezprzedmiotowe, które są tylko wynikiem fantastycznych przypuszczeń". (Bacon, 1955: 78). Dobrą ilustracją idola fiori byłaby analiza takich obiegowych pojęć współczesnej socjologii jak “pracownik fizyczny”, “świadość” ”, “świat sensu”. Nie można skarżyć się na brak we współ-

czesnej humanistyce Baconowskich idola theatri, idoli teatru. Przedostają się one całkiem otwarcie do nauki i świadomości społecznej ze "scenariuszy doktryn (filozoficznych) i przewrotnych reguł dowodzenia". (Bacon, 1955: 79). Baconowska koncepcja idoli nadal doskonale ujawnia wielce charakterystyczną tendencję ideologii. Polega ona na tym, że oddaje się świat w niewolę i podporządkowuje go całkowicie ludzkim myślom, a myśli - słowom. (Bacon, 1955: 91).

Łączy się często pojęcie ideologii ze słowami wielkimi, które są częścią dyskursów społecznych i politycznych. Dotychczasowe rozważania wskazują natomiast, że w roli nosiciela ideologii może wystąpić prawie każda kategoria języka naukowego i potocznego.

Ideologia jako fałszywe ujęcie roli idei w życiu społecznym stanowi nieodłączny składnik takiego modusu myślenia i działania, który jest właściwy biurokracji. Zwłaszcza totalitarnej i niedemokratycznej. Wnikliwy opis ideologii stalinowskiej i wszelkiej ideologii biurokratycznej zawiera Rok 1984 G. Orwella. New Speak to nic innego jak zespół reguł logiki i mowy ideologicznej, które pozwalają przedstawić to, co białe jako czarne i odwrotnie. W świecie stworzonym przez Orwella prowadzeniem nieustannych wojen zajmuje się nie Ministerstwo Wojny, lecz Ministerstwo Pokoju. Głównym zajęciem pracowników Ministerstwa Prawdy jest fabrykacja kłamstw, pisanie na nowo prac dawnych autorów i zmiana treści starych gazet i fotografii. Ministerstwo stosujące powszechnie tortury nazywa się Ministerstwem Miłości. Zajmowanie się permanentnym głodem staje się naczelną powinnością Ministerstwa Obfitości. (Por. Orwell, 1969).

Postacią ideologicznego myślenia o społeczeństwie jest fałszywe ujęcie stosunków wzajemnych między ideami i praktyką, między opisem i objaśnianiem świata a jego wartościowaniem, między rozumem teoretycznym a rozumem praktycznym. W myśli ideologicznej wartościowanie świata wyprzedza jego poznanie lub jest całkowicie od poznania niezależne. Formułuje się w niej normy skutecznego działania w świecie przed dokładnym rozpoznaniem świata, w którym mamy działać skutecznie. Nadaje się czysto subiektywny i arbitralny charakter wartościom rozumianym jako pozytywne lub negatywne oceny świata i postawy wobec niego. Trzecie pojęcie ideologii pojawi się w naszym dyskursie w sposób organiczny jako wynik próby pozytywnego przezwyciężenia błędów, które popełnia się w naukach społecznych w procesie analizy zależności wzajemnych między teorią a praktyką, opisem świata i wartościowaniem świata. Alfred Schütz, podobnie jak Theodor Geiger, (Geiger, 1985: 441), dostrzega związek pojęcia ideologii z pojęciem wartościowania. Uważa on, że wielkim dokonaniem M. Webera był postulat Wertfreiheit, wolności od wartościowania w naukach społecznych. Postulat ten wymaga walki przeciw takim "politycznym lub wartościującym ideologiom (Wert - Ideologien)”, które nader łatwo, świadomie lub nieświadomie, wywierają wpływ na wyniki myślowe uzyskane przez badaczy uprawiających nauki społeczne. (Schütz, 1960: 3). Nasze drugie pojęcie ideologii zachowa Schützowską myśl, iż rozum praktyczny, wartościowanie świata, zalecanie wobec niego określonych postaw, formułowanie norm regulujących zachowania ludzkie stanowi jakościowo odrębną w stosunku do nauki postać myślenia. Zakwestionuje się jednak, obce zresztą samemu Weberowi, przeświadczenie o istnieniu nieprzekraczalnej przepaści między rozumem teoretycznym i praktycznym, między opisem świata a jego osądem, między bytem a dobrem i powinnością. (Por. Kozyr-Kowalski, 1967: 44-50,106-117). Ujmowanie świata w kategoriach tego, co dobre i złe, co być powinno i co nie powinno być uchodzi jednak słusznie w wielu koncepcjach za rdzeń pojęcia ideologii.

Ideologia jako współczynnik humanistyczny

Trzecie pojęcie ideologii będzie oznaczać maksymalnie prawdziwe, naukowe, quasinaukowe i pozanaukowe wartościowanie zjawisk, procesów i sił szeroko rozumianej przyrody. Przyroda obejmuje w tym dyskursie zarówno przyrodę powstałą i funkcjonującą niezależnie od człowieka, jak i przyrodę społeczno-historyczną, która jest przez istoty ludzkie współtworzona, przekształcana oraz przystosowywana do potrzeb ich życia i działania. Klasycznymi typami ideologii będą teraz wszelkie takie zbiory maksym zachowania i działania, które są oparte na odkryciach nauk przyrodniczych, technicznych i medycznych. Nowe pojęcie ideologii odsyła nas do praktycznego rozumu jako wewnętrznego momentu nauk przyrodniczych. Może ono przywrócić terminowi ideologii dobre imię. Albowiem pojęcie ideologii staje się teraz synonimem ujmowania przyrody ze współczynnikiem humanistycznym. Zwrot "współczynnik humanistyczny" przejmuję od Znanieckiego. (Por. Szczepański, 1961: 366-369). Nadam mu jednak trochę inny sens. Współczynnik humanistyczny jest stosowany w naukach przyrodniczych wtedy, gdy prowadzi się w nich badania nad pozytywnym lub negatywnym wpływem określonych zjawisk, procesów i sił przyrody na istoty ludzkie. Określa się wówczas stosunki między właściwościami przyrody a samą egzystencją i jakością egzystencji jednostek ludzkich. Ustala się relacje między procesami i siłami przyrody a potrzebami materialnymi i duchowymi, materialnymi i idealnymi interesami oraz pracami i działaniami wszystkich ludzi lub jakichś zbiorów jednostek ludzkich.

W wyniku zastosowania współczynnika humanistycznego w badaniu przyrody wiele występujących w niej zjawisk, procesów i sił zostaje włączonych do dziedziny dobra lub dziedziny zła. Wstępnym warunkiem istnienia nauk przyrodniczych i praktycznego wykorzystania ich odkryć jest umiejętność wyróżniania w pozaludzkiej przyrodzie i w przyrodzie uprzednio przekształconej przez ludzką pracę i działanie sfery dóbr, wartości oraz sfery antydóbr, antywartości. Jako klasyczne rodzaje dóbr i wartości mogą być traktowane te zjawiska, procesy i siły przyrody, które umożliwiają ludzkie życie i jego jakość, które pozostają w korzystnym stosunku wobec naszych potrzeb materialnych i duchowych, naszej pracy, działania i zachowania. Klasyczne antydobra i antywartości obejmują te zjawiska, procesy i siły świata przyrodniczego, które powodują śmierć, choroby, cierpienie, fizyczne i duchowe okaleczenie osobowości. Stosowanie współczynnika humanistycznego w badaniu przyrody, odkrywanie obiektywnych i prawdziwych zależności między siłami przyrody a życiem i działaniem ludzkim oraz jakością tego życia i działania jest niczym innym jak naukowym wartościowaniem świata przyrodniczego. Maksymalnie prawdziwy opis stosunków przyroda - ludzie przekształca nauki przyrodnicze w dyscypliny wypowiadające się o sprawach dobra i zła, precyzyjnie lokalizujące w przyrodzie siedzibę dobra i zła oraz nauczające nas w sposób bezpośredni lub pośredni, jak należy zachowywać się i postępować, aby uniknąć zła i doznawać dobra. Naukowa wiedza o stosunku między siłami i właściwościami przyrody a ludzkimi potrzebami i działaniami przynosi nam także liczne nauki o powinnościach ludzi wobec przyrody i mniej lub bardziej bezpośrednie nauki o naszych powinnościach wobec innych ludzi. (Por. Melsen, 1970). Takie pojmowanie wartości i wartościowania nie wyklucza, lecz zakłada możliwość analizy pozanukowych, przednaukowych i nienaukowych sposobów wartościowania przyrody. Naukowe wartościowanie świata przyrody zawiera trzy składniki: 1) naukowo uproszczone, a więc mniej lub bardziej jednostronne i myślowo “skonstruowane”, ujęcie przyrody,

2) naukowo uproszczone ujęcie tego kosmosu, który stanowi osobowość biopsychiczna człowieka, 3) naukowo uproszczone ujęcie zależności wzajemnych między przyrodą a osobowością ludzi.

Szersze lub węższe stosowanie współczynnika humanistycznego jest integralnym momentem wszelkich badań przyrodoznawczych. Elementarnym warunkiem przeprowadzenia jakiegoś eksperymentu jest ocena obecnych w nim sił przyrody jako niegrożnych lub groźnych dla życia i zdrowia osób eksperymentujących. Bez współczynnika humanistycznego nie może się dokonać przejście od teorii naukowej do jej praktycznego zastosowania w życiu społecznym. Ideologia pojęta jako naukowe wartościowanie świata przyrody wyposaża w oczywistość tezę, że uczeni-przyrodoznawcy, odkrywcy i wynalazcy, inżynierowie i technologowie, lekarze i architekci tworzą typową i najbardziej wpływową grupę ideologów. Muszą bowiem rozstrzygać dla siebie, dla innych i często za innych elementarne a zarazem fundamentalne kwestie aksjologiczne. Dotyczą one życia i śmierci, losu jednostek i zbiorowości,. Czy w świetle istniejącej wiedzy o przyrodzie wprowadzone do produkcji środki pracy będą bezpieczne, czy też będą powodowały, z koniecznością właściwą prawu wielkich liczb, wypadki śmiertelne? Czy określony typ środków pracy będzie potęgować i rozwijać siły fizyczne i duchowe pracujących, czy też stanie się sprawcą zawodowych chorób ich ciała i ich ustroju nerwowo-psychicznego? Czy zaprojektowany dom będzie miejscem regeneracji sił i odpoczynku, czy też stanie się czynnikiem systematycznej i powolnej destrukcji osobowości ludzkiej? Czy humanizacja świata dóbr rynkowych ma być odwrotnie proporcjonalna do wysokości dochodów? Czy najbardziej zhumanizowane dobra: żywność i odzież, środki transportu i odpoczynku, lekarstwa i opieka zdrowotna mają być dostępne powszechnie, czy powinny stać się monopolem i przywilejem nielicznych? Wartościowanie procesu praktycznego zastosowania odkryć przyrodoznawstwa jest tylko częściowo zależne od przekonań, etosu i zachowań wynalazców, inżynierów, lekarzy czy architektów. Ważniejsze ma w tym procesie znaczenie stan rozwoju badań naukowych oraz materialne możliwości uwzględnienia wyników analizy dokonanej za pomocą współczynnika humanistycznego zjawisk przyrodniczych. A także społeczno-ekonomiczna i polityczna struktura społeczeństwa.

Podobnie jak F. Znaniecki w pracy o nowoczesnych narodowościach wyposażam pojęcie ideologii w sens pozytywny. (Znaniecki, 1990: 61-75). Ideologia jako ujmowanie przyrody ze współczynnikiem humanistycznym nie jest antytezą nauki, prawdy, obiektywnego myślenia, lecz stanowi element, formę, przesłankę i konieczne dopełnienie naukowego badania przyrody. Nie znaczy to, że wartościowanie naukowe rzeczywistości przyrodniczej nie stwarza licznych problemów i nie wymaga odwołania się do rozstrzygnięć pozanaukowych oraz dokonywania łączących się z niepewnością wyborów. Wiele procesów przyrodniczych wywiera równocześnie na organizm wpływ pozytywny i negatywny, wywołuje skutki uboczne. Praktyczne korzystanie z takich sił jest niemożliwe bez kierowania się zasadą mniejszego zła. Pewne skutki uboczne ujawniają się po dłuższym okresie czasu. Zarówno przyroda, jak i organizm ludzki są kosmosami, których nie można rozpoznać w pełni na danym etapie rozwoju nauki. Przed rozpoczęciem programu, którego celem było sporządzenie ludzkiego genomu sądzono, że organizm składa się z kilkuset genów. Dziś wiemy, że człowiek ma 50-80 tys. genów. Niedawno uważano, że przyczyną wielu chorób jest wada jednego genu. Obecnie stworzono kategorię chorób poligenicznych. Należy do nich rak okrężnicy. Kiedy genetyka znajdowała się u samego progu swojego rozwoju formułowano tezę o decydującym wpływie dziedziczności na osobowość i zachowania człowieka oraz opracowano normy eugeniki. Te normy zrodziły w latach 1920-tych amerykańskie prawa dotyczące sterylizacji i selektywnej immigracji. Brytyjski tygodnik The Economist zauważa, że jeszcze przed powstaniem nowoczesnej genetyki ukształtowały się w biologii dwa "ideologiczne obozy". Jeden z nich utrzymywał, że inteligencja człowieka jest przede wszystkim uwarunkowana dziedzicznie. Drugi twierdził, że stanowi ona produkt wczesnego środowiska dziecka. Ale i sami genetycy mieli skłonność do ujmowania wyników badań jako faktów popierających ich "ideologie". (Economist, 1996: 13). W ostatnich latach często spotykamy wykluczające się wzajemnie wartościowania i dyrektywy praktycznego działania, które dotyczą sposobu odżywiania się, odpoczynku, zapobiegania chorobom, otyłości, wysiłku fizycznego, higieny pracy, dobroczynnych i szkodliwych dla osobowości biopsychicznej materiałów, z których są zbudowane środki pracy i konsumpcji.

Na możliwość i konieczność naukowego wartościowania przyrody, które polega na ustalaniu rzeczywistych zależności wzajemnych między przyrodą a ludźmi, nie zaś na wypowiadaniu o przyrodzie subiektywnych i arbitralnych mniemań, wskazywali pośrednio I. Kant i J. G. Fichte. Duży wkład do rozwoju badań nad analizowaną obecnie koncepcją ideologii wnieśli przedmarksowscy ekonomiści i inni badacze życia społecznego, K. Marks, M. Weber i F. Znaniecki. Mocna empiryczna baza dla trzeciego pojęcia ideologii została stworzona przez ludzi nowoczesnego przyrodoznawstwa i medycyny oraz przez legion dawnych i współczesnych sociologów i psychologów. Do analizy relacji między przyrodą a ludźmi może też być zastosowane Mannheima totalne pojęcie ideologii. Oczywiście po pewnych modyfikacjach. Wskazuje ono, iż źródłem różnic w wartościowaniu przyrody nie musi być tylko fałsz, lecz różna historyczno-społeczna pozycja bytowa, którą zajmują ludzie danego czasu i społeczeństwa wobec przyrody. Badania nad ekonomicznymi i społecznymi determinantami, które współokreślają pozytywny lub negatywny wpływ procesów i sił przyrody na jednostki ludzkie pozwalają nam przejść od trzeciego do czwartego pojęcia ideologii.

Ideologia jako współczynnik nie-egalitaryzmu

Czwarte pojęcie ideologii wyraża różny, niejednakowy wpływ, który wywierają zarówno procesy przyrody, jak i zjawiska, procesy i struktury świata społecznego na egzystencję i los tych jednostek ludzkich, które zajmują jakościowo odmienne pozycje w społecznym podziale pracy, w społecznym podziale ekonomicznej własności, w społecznym podziale władzy oraz w hierarchii społecznego szacunku i antyszacunku. (Por. Kozyr-Kowalski, 1979: 163-184). W tym momencie dyskursu termin "ideologia" staje się synonimem stosowania nie-egalitarnego współczynnika w badaniu świata społecznego. Za podtypy tego współczynnika można uznać współczynnik klasowo-warstwowy, współczynnik zawodowy, współczynnik etniczno-narodowy, współczynnik wyznaniowy itp.

We współczesnych społeczeństwach wpływ przyrody na biopsychiczną osobowość jednostek ludzkich, na ich egzystencję i los jest zapośredniczony przez dobra materialne. A zwłaszcza przez środki produkcji i wymiany dóbr materialnych, materialne środki pracy wykonywanej poza strukturą gospodarczą, materialne środki militarnego i prawnego przymusu, żywność, ubranie i mieszkanie. Dlatego nie jest po prostu prawdziwym mniemanie, że wszyscy członkowie społeczeństw współczesnych pozostają w takim samym stosunku do tych procesów i sił przyrody, które pozytywnie lub negatywnie współokreślają ludzkie życie i zdrowie, pracę i działanie, rozrywkę i odpoczynek, ciało i psychikę. Pozycje zajmowane przez jednostki ludzkie w społecznym podziale pracy i ekonomicznej własności (własności środków produkcji i siły roboczej, “kapitału ludzkiego”), w strukturze władzy politycznej oraz w strukturze społecznego szacunku i antyszacunku (dyskryminacja, poniżanie, pogarda) współprzekształcają procesy i siły przyrody w nosicieli dobra lub zła, w dobra lub antydobra, w wartości lub antywartości. Praktyczne zastosowanie odkryć nauk przyrodniczych jest często związane z dobrowolnym uzgodnieniem różnych interesów materialnych i idealnych, a nawet z poprawą życia i losu wszystkich kategorii zróżnicowania społecznego i nierówności. Nie jest jednak obecnie możliwa eliminacja z życia społecznego takich sytuacji, w których praktyczne wykorzystanie osiągnięć nauk przyrodniczych wymaga podporządkowania jednego typu interesów innemu typowi interesów. We współczesnych społeczeństwach najczęściej występuje podporządkowywanie interesów robotników i pracowników najemnych interesom właścicieli materialnych środków gospodarowania, interesów klas bezpośrednio produkcyjnych interesom klas i stanów społecznych pracujących poza sferę bezpośredniej produkcji, interesów narodów biednych interesom narodów bogatych, interesów mniejszości narodowościowych i religijnych interesom większości narodowych i wyznaniowych. Dobry socjolog nie może wszakże zapominać o obecności w życiu społecznym podporządkowań o kierunku odwrotnym. Analizował je już A. Tocqueville, wielki przedstawiciel myśli arystokratycznej, którą niesłusznie nazywa się myślą konserwatywną, w swojej pracy pt. O demokracji w Ameryce. Badacz ten przedstawiał podporządkowywanie interesów klas najbogatszych interesom klas uboższych. Mówił nie tylko o dyktaturze, lecz nawet o tyranii większości złożonej z ludu. (Por. Tocqueville, 1976: 67-70, 135-136, 200). Oba wyróżnione rodzaje podporządkowywania interesów mogą być uzyskiwane za pośrednictwem zgody, porozumienia i kompromisu. Często jednak dochodzą do skutku dzięki przymusowi materialnemu i duchowemu. Podporządkowanie interesów może wyrażać pewne obiektywne uwarunkowania i rzetelną wiedzę o istniejącym stanie rzeczy. Ale nie wyklucza ono świadomego wprowadzania w błąd, fortelu i oszustwa.

Czwarte pojęcie ideologii ma mocne teoretyczne i empiryczne podstawy w dokonaniach nowoczesnych nauk ekonomicznych i socjologicznych. Ale przedmiot badawczy, który jest swoisty dla tej podteorii ideologii, podlega nieustannej inwazji ideologii w pejoratywnym sensie tego słowa. Wystarczy tu wspomnieć o wulgarnym marksizmie i wulgarnym antymarksizmie. Wewnątrz obu tych kierunków myślowych formułowane są nieustannie kiepskie, jakby powiedział Hegel, teorie klas i warstw społecznych oraz niezbyt mądre wyobrażenia o klasowej naturze nauk społecznych i klasowych prawdach, wreszcie kiepskie socjologie wiedzy. Nawet u twórców socjologii wiedzy: Lukácsa, Schelera i Mannheima spotykamy wyjątkowo arbitralne i uproszczone ujęcia stosunków wzajemnych między położeniem klasowym a różnymi postaciami myślenia. Jednym ze źródeł tego stanu rzeczy jest właściwe im pojmowanie klas i stosunków klasowych. Na tę słabość socjologii wiedzy zwrócił już dawno temu uwagę R. K. Merton. (Merton, 1982: 511-518, 532-536). Upadek socjalizmu poststalinowskiego, czyli socjalizmu formalnego, stworzył dosyć szerokie zapotrzebowanie polityczne i indoktrynerskie na socjologiczną logopoiię, czyli na socjologiczne baśnie, które mówią o nieistnieniu podziałów klasowych w nowoczesnych społeczeństwach lub o zmierzchu własnościowo-pracowych pozycji jako determinant losu jednostek ludzkich.

Czwarta podteoria ideologii wymaga od socjologów stosowania nie-egalitarnego współczynnika w analizie i wartościowaniu roli przyrody w społeczeństwie oraz zjawisk, procesów i struktur społeczno-historycznych. Pomijanie tego współczynnika uczyni z nich nosicieli jakiegoś rodzaju ideologii w sensie pejoratywnym. Współczynnik nie-egalitarny może nas chronić przed nadużywaniem imienia nauki i odkryć naukowych przeciw tym, którzy znajdują się na dole społecznej hierarchii bogactwa, władzy i prestiżu. Przed przekształceniem nauk społecznych w służebnice możnych tego świata. Ale nauki te muszą się również bronić przed szlachetnym kłamstwem, fałszowaniem rzeczywistości w interesie małych tego świata: ubogich, proletariatu, ludu. (Por. Spencer, 1896: 221, Kozyr-Kowalski, 1989: 185-188)

Nauka stała się w nowoczesnych społeczeństwach wielką potęgą materialną. Mimo to nie istnieje nadal możliwość oparcia na samej nauce procesów wprowadzania produktów nauki do życia społecznego, procesów ontologizacji myśli naukowej. Nadal nieobecne jest na Ziemi takie społeczeństwo, w którym wszystkie ludzkie działania lub nawet ich większość byłyby orientowane wyłącznie na twierdzenia naukowe, naukowe odkrycia i dokonywane przez naukę opisy faktów i zależności wzajemnych między faktami. Ta opinia będzie prawdziwa nawet wtedy, gdy przyjmiemy jawnie fałszywe założenie, że wszystkie przyrodnicze, ekonomiczne i społeczne nauki składają się z takich twierdzeń, teorii, praw, opisów i objaśnień rzeczywistości, które są zawsze absolutnie prawdziwe, rzetelne i dokładne. Zarówno praktyczne wykorzystanie nauk przyrodniczych i społecznych, jak i większość ludzkich działań wymaga odwołania się do wiedzy pozanaukowej i quasinaukowej. Tego rodzaju wiedza jest zawarta w światopoglądach potocznych, w wyobrażeniach i doktrynach obyczajowych i moralnych, w potocznych wyobrażeniach i profesjonalnie tworzonych doktrynach natury ekonomicznej, społecznej, politycznej, w wierzeniach religijnych i magicznych, w filozofii i sztuce. Obiektywna, maksymalnie bezstronna analiza sposobów wprowadzania do życia społecznego i działań ludzkich odkryć i idei nauk przyrodniczych i społecznych otwiera nam drogę do piątego pojęcia ideologii.

 

 

Ideologia jako problematyczna wiedza pozanaukowa

Piąte pojęcie ideologii będzie oznaczać wszystkie te typy wiedzy przednaukowej i pozanaukowej, które współdeterminują zbiorowe i indywidualne działania oraz odznaczają się nie tyle fałszem i błędami, co problematycznością, , znaczną szansą zawodności i znacznym stopniem ryzyka. Problematyczność i niepewność wielu typów wiedzy pozanaukowej nie są czymś przypadkowym. Wyrażają one prymat ludzkiego czynu i egzystencji, ludzkiego życia i losu wobec wszelkiej nauki, teorii, myśli i rozumowania. A także prymat człowieka jako bytu bio-duchowego i myślącego nad jego myślą i świadomością. Główny przedmiot badań piątej podteorii ideologii obejmuje te dziedziny rzeczywistości społecznej, w której sprawdza się pogląd, że istoty ludzkie nigdy nie mogły i nie mogą nadal żyć samą nauką i samą dokładną wiedzą. Istniała zawsze i istnieje nadal niewymierzalna sfera rzeczywistości przyrodniczej i społeczno-historycznej, która nie została spenetrowana przez naukę w ogóle lub w czasie, w którym szybkie i niemożliwe do uniknięcia decyzje i działania są wykonywane. Działania te mają często nieodwracalne i rozstrzygające o losach całych narodów, klas i pokoleń następstwa. Nauki przyrodnicze, ekonomiczne i społeczne tylko w niewielkim stopniu opanowały dziedzinę prawdopodobieństwa, przyszłości, niezamierzonych i ubocznych następstw określonych działań zbiorowych i jednostkowych. Ludzie muszą jednak orientować swoje decyzje i działania na świat modalności i przyszłości, na to, co nieznane i wypełnione ryzykiem. Nie są bowiem w stanie wyeliminować tego świata ze swego życia, pracy i czynów oraz ze swoich losów. W tego rodzaju sytuacjach nie nauka, lecz problematyczna i zawodna wiedza pozanaukowa określa zachowania i działania ludzkie. Po upływie jakiegoś czasu okazuje się, że ideologia rozumiana jako pozanaukowa i quasi-naukowa wiedza o świecie przyrodniczym i ludzkim zawiera często więcej prawdy i mądrości niż teorie i twierdzenia nauk przyrodniczych i społecznych. Ale prawda i mądrość przeplata się w ideologii z fałszem, przesądem i brakiem szacunku dla abecadła rzetelnego myślenia i rozumowania. Nie rzadko prawda, mądrość, a nawet problematyczność są w ideologii przesłaniane przez fantastyczne i baśniowe wyobrażenia.

Ostatnie pojęcie ideologii zbliża się najbardziej do tego, co zwykło się nazywać świadomością społeczną. Świadomość społeczna od dawna ma postać profesjonalną i spontaniczną. Profesjonalni twórcy i dystrybutorzy, opartych na mniej lub bardziej rzetelnej i sprawdzonej wiedzy naukowej, doktryn ekonomicznych, społecznych, politycznych, prawnych, pedagogicznych, moralnych, religijnych, filozoficznych i artystycznych mają skłonność do lekceważenia walorów intelektualnych, które przysługują spontanicznie powstającym rodzajom świadomości społecznej. Roszczą sobie monopol na prawdę. Traktują spontaniczne ideologie jako siedziby fałszu, iluzji, fikcji i stereotypów. Wydaje się im, że występujące w potocznym myśleniu idee są przede wszystkim produktem narzucenia, które występuje w dzieciństwie, w rodzinie, szkole, w pracy i życiu codziennym. Profesjonaliści świata idei sądzą, że spontaniczna świadomość społeczne jest w poważnej mierze dziełem zamierzonej lub niezamierzonej manipulacji oraz może być łatwym obiektem przeróżnych manipulacji.

Nie warto kwestionować faktu, że świadomość potoczna jest podatna na manipulacje. Znana jest od dawna rola, którą odgrywa przymus i wymuszanie w procesie powstawania i funkcjonowania wybrażeń zbiorowych i wspólnych. Plastycznie przedstawia ją Berger w Zaproszeniu do socjologii. (Berger, 1995: 68-91). Istnieją jednak grance manipulowania świadomością potoczną przez profesjonalną świadomość społeczną. Sfera względnie skutecznej manipulacji potoczną świadomością przez profesjonalistów dotyczy rzeczy dalekich od codziennego życia i doświadczenia, niedostępnych poszczególnym klasom i stanom ze względu na poziom i rodzaj wykształcenia, na społeczny podział pracy i wiedzy. Bardzo skutecznie, lecz na krótki czas można manipulować, potoczną świadomością losową. Ten typ świadomości wyraża czasy konfliktu w życiu społecznym. We wszystkich wojnach, rewolucjach i kontrewolucjach mniej lub bardzie celowo-świadomie przekształca się fałszywe wyobrażenia o życiu społecznym w intelektualne środki aktywizacji narodu, a zwłaszcza jego klas ludowych. Opinia St. Cata Mackiewicza, iż ojcem rewolucji jest idea, matką zaś - prowokacja policyjna (Mackiewicz-Cat, 1992: 112) z właściwą aforyzmom przesadą podkreśla rolę małych i wielkich manipulatorów w przygotowywaniu i inicjowaniu, a nieraz w utrwaleniu rewolucji. Do kategorii wielkich manipulatorów rewolucji, którzy byli równocześnie agentami tajnej policji, można m. in. zaliczyć przywódcę rewolucyjnych socjalistów Azefa, ojce Hapona, wybitnego działacza partii bolszewickiej i agenta carskiej ochrany Malinowskiego. A niektórzy historycy sądzą, że także Stalina. Udział tajnych służb w organizowaniu niepokojów społecznych sprawia, zdaniem H. Arendt, że badania nad historią rewolucji stają się dosyć trudnym przedsięwzięciem. Można przypuszczać, że za panowania Napoleona III prawie wszystkie antyrządowe wystąpienia były inspirowane przez policję. Autorka Korzeni totalitaryzmu wypowiada nawet ogólną opinię, że bez prowokacji policyjnych rosyjski ruch rewolucyjny miałby znacznie mniejsze sukcesy. (Por. Arendt, 1993: 457). Zawsze przychodził jednak taki moment w przebiegu rewolucji, w którym masy przestawały być narzędziem urzeczywistniającym cudze zamiary i plany. Potrafiły one przekształcać największych prowokatorów w swoje marionetki, w mniej lub bardziej gorliwe sługi ludowych idei, wyobrażeń i namiętności. Potoczna świadomość społeczna, a więć i ideologie życia społecznego, nie może być zbudowana na samym fałszu. Durkheim podkreśla, że do elementarnych zasad socjologii należy założenie, iż żadna instytucja ludzka i żadne zdarzenie historyczne nie mogą opierać się na samym błędzie i fałszu. (Durkheim, 1990: 2-3). Ludzie nie byliby w stanie żyć i działać bez umiejętności odróżniania prawdziwych i fałszywych myśli i wyobrażeń o świecie przyrodniczym i ludzkim. Ich egzystencja byłaby niemożliwa bez zdolności odróżniania, jak powiada Arystoteles, bytu i niebytu. (Arystoteles, 1984: 238-240). To znaczy myśli, którym odpowiadają jakieś przedmioty lub cechy pozamyślowego bytu oraz myśli, które zakładają istnienie, w dostępnym ludzkiemu działaniu i sprawdzaniu świecie, takich bytów, których nie można tam odnaleźć. (Arystoteles, 1984: 145-146.). W potocznej świadomości społecznej jest zawsze wyodrębniana taka dziedzina rzeczywistości, w której występuje wyraziście różnica między prawdą a fałszem, między prawdą a kłamstwem, między myślą lepiej lub gorzej odtwarzającą rzeczywistość a myślą będącą tworem innej myśli, fantazji, czystego rozumowania. W tej dziedzinie rzeczywistości odróżnia się puste słowa od słów, które są nosicielem rzetelnej myśli. Nie miesza się tam logopoii czyli baśni, zmyśleń i plotki z tym, co rzeczywiście jest. W życiu codziennym demaskuje się skutecznie paralogię i sofizmaty. Przeciwstawia się myśl zorientowaną na rzeczywiste stany rzeczy myśli interesownej i jednostronnej. Potoczna świadomość nie jest - jak się często sądzi - niewolnikiem naiwnego realizmu. Wskazuje na to m. in. Alfred Schutz w swojej analizie potocznej i naukowej interpretacji działania ludzkiego. (Schutz, 1984: 137-193). Częścią owej świadomości jest wiedza o wpływie władz poznawczych i stanów psychiczno-fizycznych człowieka na obraz świata, który sobie wytwarza. Potoczne myślenie ma często mało wspólnego z takim ujęciem stosunków między myślą a światem pozamyślowym, które zakłada "teoria odbicia". Zamknąłem to określenie w czudzysłów, gdyż jest ono etykietką, którą jedna grupa filozofów oznaczyła poglądy innej grupy. Po to, aby je zdyskredytować. Potoczna świadomość nie rości sobie żadnego prawa do ujmowania świata z punktu widzenia ponadludzkiego. Zdaje sobie sprawę, że jej wiedza ma charakter partykularny i zmienny. Ujmuje świat przyrodniczy i ludzki w kategoriach tego, co Znaniecki nazywa układami względnie zamkniętymi. W większości działań i prac ma miejsce traktowanie siebie i innych jako integralnej części i współtwórcy danego układu zamkniętego, a więc jako współkonstruktora rzeczywistości przyrodniczej i społecznej. Taka wiedza nie wyklucza, lecz zakłada istnienie układów względnie zamkniętych, które istnieją zarówno w przyrodzie, jak i w świecie ludzkim niezależnie od działań, woli i myśli określonych jednostek lub nawet wszystkich ludzi danego czasu. Świadomość potoczna jest w stanie dostrzec nie tylko rzeczywistość, którą ludzie dla siebie konstruują, lecz także rzeczywistość, która jest dla nich konstruowana przez innych. W świadomości potocznej jest wyodrębniana taka sfera rzeczywistości, która dotyczy stosunku określonych zjawisk przyrodniczych i społecznych do życia ludzkiego, do określonych potrzeb materialnych i duchowych, do określonych działań. W tej dziedzinie życia rzadko udaje się okłamywanie i manipulowanie potoczną świadomością społeczną.

O potocznej ideologiach można powiedzieć to, co Hegel pisze o opinii publicznej.

W stosunku do opinii publicznej są słuszne zarówno słowa, iż Vox populi vox Dei (głos ludu głosem Boga), jak i strofy wiersza Ariosta, iż każdy prostak i ignorant najwięcej mówi o tym, na czym najmniej się zna. Hegel uznawał za niezbyt sensowne takie pytanie, które stało się podstawą konkursu ogłoszonego przez Akademię Berlińską w 1778 r. Brzmiało ono: S' il peut etre utile de tromper un peuple - czy może być użyteczne oszukiwanie ludu? Nie jest to, zdaniem Hegla, najmądrzejsze pytanie, mimo iż podpowiedział je uczonym pruskim sam Fryderyk Wielki.

W sprawach dotyczących sytuacji majątkowej ludu, jego rzeczywistej egzystencji i działań, jego życia duchowego, lud nikomu nie pozwoli się oszukać. Natomiast w wielu innych sprawach lud oszukuje sam siebie o wiele lepiej niż potrafią to uczynić inni. W myśleniu zdroworozsądkowym, które przybiera często charakter przesądów kryją się, wg. Hegla, wieczne i substancjalne zasady sprawiedliwości, prawdziwa treść i rezultat całego ustroju państwa i ustawodawstwa oraz cała egzystencja tego, co ma charakter powszechny. Politycy, urzędnicy i ludzie wykształceni górują nad ludem lepszą znajomością spraw ogólnych, większym kunsztem i rytyną. Lud góruje nad nimi znajomością szczegółów. Stan jurystów, pisze filozof niemiecki, pragnie uczynić prawo swoim monopolem i nakazać milczenie wszystkim, którzy nie są prawnikami. Podobnie sądzą inni przedstawiciele "nowej arystokracji", która przekształca wykształcenie i uzyskany dzięki wykształceniu kunszt (kwalifikacje) w środki panowania i samowoli. Ta nowa arystokracja zapomina jednak, że nie trzeba być szewcem, aby wiedzieć, czy but nie kaleczy nogi. (Hegel,1969: 308-310, 295, 292).

Potoczna świadomość społeczna nie pozwoli nikomu wmówić sobie, iż kraj w którym panuje głód znajduje się w stanie rozkwitu. W epoce stalinowskiej profesjonalni producenci i dystrybutorzy idei głosili, iż ZSRR to najzamożniejszy i najbardziej wolny kraj świata, że produktom socjalistycznego przemysłu przysługuje wyższa jakość niż dobrom wytworzonym w kapitalizmie, że nie istnieją w tym kraju poważne różnice klasowe, że kwitnie braterstwo narodów. Lud ZSRR wiedział jednak swoje. Chłopi kołchozowi nazywali siebie rabami, niewolnikami. Urzędowej doktrynie zróżnicowania społecznego przeciwstawiano bliższy prawdzie pogląd, że nie robotnicy i chłopi, lecz naczalstwo, (naczelnicy) tworzą najbardziej uprzywilejowane i rządzące klasy społeczeństwa radzieckiego.

Potoczne ideologie zawierają często więcej niż ideologie profesjonalne prawdziwej wiedzy o rzeczywistym funkcjonowaniu gospodarki jako całości i społeczeństwie jako całości. Wiedza ta jest czymś więcej niż Durkheimowską prawdą praktyczną. Nie obejmuje jedynie prawdziwej wiedzy o skutkach wywieranych przez określone zjawiska makrostrukturalne na codzienne życie, bez znajomości "istoty" tych zjawisk i ich mechanizmów. Potoczna ideologie wykazują nie tylko dużą odporność na wiele rodzajów fałszu i manipulacji, które są obecne w profesjonalnych formach świadomości społecznej. Przysługuje im także zdolność wprowadzania w błąd profesjonalistów oraz klas rządzących i kierowniczych. Lud - mówiąc po Heglowsku - nie tylko nie daje się w licznych sprawach oszukać, lecz potrafi po mistrzowsku oszukiwać innych, zwłaszcza tych na górze. Zjawisko to wyraził poeta słowami: "Bujać to my, panowie szlachta". Każda klasa, stan społeczny, grupa zawodowe, etniczna czy religijna wytwarza takie typy wyobrażeń o swoim życiu i o sobie, które są przeznaczone dla obcych i mają ich wprowadzić w błąd. W ten sposób ideologie potoczne manipulują ideologiami profesjonalnymi. Przedsiębiorcy ukrywają swoje rzeczywiste dochody i koszty produkcji. Robotnicy, pracownicy i bezrobotni dorabiający w szarym lub czarnym sektorze gospodarki wprowadzają siebie do oficjalnych statystyk jako tych, którzy nie mają nic wspólnego z dodatkowym zarobkowaniem. Podoficerowie manipulują świadomością oficerów. Sami są zaś wprowadzani w błąd przez żołnierzy. Przeróżne formy wprowadzania w błąd profesjonalnej świadomości przez ideologie potoczne przedstawia Goffmann w swojej analizie prezentacji jażni w życiu codziennym. (Por. Goffman, 1981).

Normy obyczajowe, moralne, prawne i religijne, doktryny społeczne, ekonomiczne, polityczne i artystyczne zawierają wiedzę o tym, jak należy zachowywać się wobec innych ludzi, aby ujawnili oni społeczne, towarzyskie, wspólnotowe i nieegoistyczne strony swojej osobowości. Ta wiedza mówi o tym, co należy czynić, abym ja sam i inni mogli ujawnić cechy właściwe człowiekowi jako dzo:on politikon. Wszystkie rodzaje świadomości społecznej informują o sytua-

cjach i zachowaniach, które łączą się z szansą, prawdopodobieństwem i niebezpieczeństwem doświadczania złych stron natury ludzkiej i cieni życia społecznego. W pełni słuszna jest krytyka tego, co można nazwać za Janem Strzeleckim socjologią liryczną. (Por. Strzelecki, 1989). Ten gatunek socjologii pomija rolę konfliktu, przemocy, wyzysku i okrucieństwa w społeczeństwie. Ale równie nieobiektywny charakter ma socjologia malkontencka, która uważa wolność, przyjażń, braterstwo, pomoc i solidarność ludzką, życie nie tylko dla siebie, lecz także dla innych (Spencer, 1896: 161-185) za pozory i epifenomeny. Profesjonalne i potoczne ideologie są przepełnione wiedzą o powinnościach jednostki wobec innych ludzi, wobec przyszłych i przeszłych pokoleń, wobec ludzi znanych osobiście i nieznanych. Wskazują one na sytuacje w których interes osobisty, a nawet życie, muszą być poświęcone dobru wspólnemu. Nosicielem wiedzy o zależnościach losu jednostek od innych jednostek oraz wskażnikiem sytuacji w których jednostki odsłaniają swoją naturę wspólnotową i towarzyską bywają często fikcje myślowe, które powstają wskutek reifikacji i personifikacji struktur społecznych, struktur współżycia i współdziałania jednostek ludzkich. Nie tylko potoczna, lecz także profesjonalnie tworzona świadomość społeczna mają skłonność do personifikacji pojęcia państwa, narodu, ojczyzny, społeczeństwa, ładu społecznego, prawa, religii, sprawiedliwości, ludzkości, równości, demokracji, rewolucji, socjalizmu, gospodarki rynkowej i wolnej konkurencji. Ta personifikacja pojęć, ten właściwy ideologii realizm pojęciowy (M. Weber, 1956: 6-7) pozwala mówić o służbie państwu, narodowi, sprwiedliwości, ojczyżnie, rynkowi, demokracji i socjalizmowi oraz nawoływać do poświęcania tym ponadludzkim istotom i bytom życia i mienia, zdrowia i radości. Tymczasem idzie we wszystkich tych przypadkach o powinności i obowiązki wobec innych ludzi. Często fikcje myślowe, powstałe z personifikacji struktur współżycia i współdziałania jednostek ludzkich bywają nazywane wartościami. M. in. dlatego, że w procesie współdziałania i współżycia jednostek ludzkich przestają one być zwykłymi kategoriami myślenia i rodzajami świadomości zbiorowej i jednostkowej. Przekształcają się wtedy w integralny składnik całej osobowości biopsychicznej jednostek. Stają się siłami duchowymi osobowości, których naruszenie lub zmiana wywołuje, wykraczające poza sferę świadomości, kryzys i osłabienie całej osobowości. Oczywiście kryzys i osłabienie mogą mieć mniej lub bardziej trwały charakter oraz przekształcać się w określonych okolicznościach we wzmożenie sił duchowych i fizycznych jednostek. Wyrażane przez fikcje myślowe wartości, czyli nakazy podpo-

rządkowywania swoich interesów a nawet życia innym ludziom, uzyskują właśnie dzięki tym fikcjom większą efektywność społeczną. Służba sprawie, takim ponadludzkim osobom i bytom jak państwo, naród, ojczyzna, socjalizm, nauka, jest w wielu okolicznościach chętniej podejmowana niż służba innym ludziom. Wszelkie wartości, niezależnie od tego, czy wyraża się je w języku prozy humanistycznej, języku obowiązków wobec innych ludzi, czy też w języku poezji nadhumanistycznej, języku służby ponadludzkim osobom i bytom obciążone są większą lub mniejszą dozą problematyczności, niepewności i ryzyka. Grozi im niebezpieczeństwo przekształcenia się w określonych sytuacjach w antywartości. Max Stirner nazywa te antywartości opętaniem przez idee upiory, opętaniem przez upiora państwa, ludu, narodu, równości, cnoty. (Stirner, 1995). Wartości przekształcają się w swoje przeciwieństwo wtedy, kiedy pozwalają przedstawiać pewien typ interesów partykularnych jako interesy wspólne, kiedy ukrywają brak szacunku dla osobistych i prywatnych aspektów życia i osobowości jednostek ludzkiech. Wciąż aktualny opis procesów przekształcania fikcji myślowych w antywartości zawiera stworzony przez H. Spencera typ idealny militant society, społeczeństwa wojowniczego, w którym jednostka jest całkowicie podporządkowana społeczeństwu i państwu. (Spencer, 1969: 119-145, 500-534). Totalitaryzm hitlerowski i stalinowski dostarczają klasycznych przykładów podporządkowywania dobra rzeczywistych ludzi, całych narodów, klas i stanów społecznych takim fikcjom myślowym, personifikacjom i odczłowieczeniom struktur współżycia i działania jednostek ludzkich jak naród, rasa, ojczyzna, państwo, rewolucja, socjalizm, klasa robotnicza, nowy człowiek lub nadczłowiek. O obecnych w świadomości społecznej, w profesjonalnych i spontanicznych ideologiach, fikcjach myślowych można więc powiedzieć to, co M. Weber pisał o nauce. Potrafią one służyć zarówno Panu Bogu, jak i diabłu. Nadają się do tego, aby wyrażać i współtworzyć najbardziej ludzkie i najbardziej antyludzkie postacie świata społecznego.

 

 

Literatura:

Arendt, Hannah, (1993), Korzenie totalitaryzmu, t. 1-2, Warszawa: Niezależna Oficyna Wydawnicza.

Arystoteles, (1984), Metafizyka, tł. K. Leśniak, Warszawa: PWN.

Bacon, Franciszek, (1955), Novum Organum, tł. J. Wikarjak, Warszawa: PWN.

Berger, Peter, L., (1995),Zaproszenie do socjologii, tł. J. Stawiński, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Comte, Auguste, (1908), Cours de Philosophie Positive , t. 4, Paris: Schleicher Freres.

Coser, Lewis, A. (1977), Masters of Sociological Thought: Ideas in Historical and Social Context, New York ... Atlanta: Harcourt Brace Javanovich, Inc.

Durkheim, Émile, (1962), Socialism, New York, London: Collier-Macmillan.

----------------------(1968), Zasady metody socjologicznej, tł. J. Szacki, Warszawa: PWN.

---------------- (1990), Elementarne formy życia religijnego. System totemiczny w Australii, tł. A. Zadrożyńska, Warszawa: PWN.

Economist, (1996), The genetic illusion, September 14th.

Geiger, Theodor, (1985), Ideologia i prawda. Socjologiczna krytyka myślenia, [w:] “Problemy socjologii wiedzy”, Warszawa: PWN.

Goffman, Erving, (1981), Człowiek w teatrze życia codziennego, tł. H. i P. Śpiewakowie, Warszawa: PIW.

Hegel, Georg, Wilhelm, Friedrich, (1969), Zasady filozofii prawa, Warszawa: PWN.

-----------------------------------------(1994), Wykłady z historii filozofii, t. 1, tł. Ś. F. Nowicki, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Kozyr-Kowalski, Stanisław, (1967), Max Weber a Karol Marks. Socjologia Maxa Webera jako "pozytywna krytyka materializmu historycznego", Warszawa: KiW.

-------------------------- (1979), Klasy i stany. Max Weber a współczesne teorie stratyfikacji społecznej, Warszawa: PWN,

-------------------------- (1982), O ideologii, Poznań: KAW.

-------------------------- (1984), Marksizm a scholastyka pojęciowa, "Studia Socjologiczne", nr. 1.

-------------------------- (1989), Klasowo-warstwowy współczynnik zjawisk gospodarczo-społecznych jako elementarny warunek obiektywności badawczej, w W. Kwaśniewicz, "Orientacje teoretyczne we współczesnej socjologii", Krakówe: Instytut Socjologii UJ.

------------------------- (1990), Pareto jako krytyk Marksa i ideologicznego pojmowania społe-czeństwa, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny", z. 3-4.

Marks, Karol, Engels, Fryderyk (1961), Ideologia niemiecka, "Dzieła" t. 3, Warszawa: KiW.

Mackiewicz-Cat, Stanisław (1992), Klucz do Piłsudskiego, Warszawa: Iskry.

Mannheim, Karl, (1992), Ideologia i utopia, tł. J. Miziński, Lublin: Test.

Melsen Van, Andrew, G., (1970), Nauki fizykalne a etyka. Uwagi na temat stosunku pomiędzy naturą a moralnością. tł. S. Zalewski, Warszawa: PAX.

Merton, Robert, K., (1982), Teoria socjologiczna i struktura społeczna, tł. E.Morawska i J. Wertenstein-Żuławski, Warszawa: PWN.

Orwell, George, (1969), 1984, New York: A Signet Classic from New American Library, Times Mirror.

Scheler, Max, (1990), Problemy socjologii wiedzy, tł. S. Czerniak, E. Nowakowska-Sołtan, M. Skwieciński, A. Węgrzecki, Z. Zwoliński, Warszawa: PWN.

Schopenhauer, Arthur, (1976), Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów, Kraków: Wydawnictwo Literackie.

--------------------- (1994), Świat jako wola i przedstawienie, t. 1, tł. J. Garewicz, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Schütz, Alfred, (1960), Der sinnhafte Aufbau der sozialen Welt. Eine Einleitung in die verstehende Soziologie, Wien: Springer-Verlag.

Schutz, Alfred, (1984), Potoczna i naukowa interpretacja ludzkiego działania, tł. D. Lachowska, w: E. Mokrzycki (red.) "Kryzys i schizma. Antyscjentystyczne tendencje w socjologii współczesnej", t. 1., Warszawa: PIW.

Skarga, Barbara (red.), (1978), Filozofia francuska XIX wieku, Warszawa: PWN.

Spencer, Herbert, (1896), The Study of Sociology, New York: D. Appleton and Company.

-------------------- (1969), Principles of Sociology, edited by S. Andreski, London: Macmillan.

Stirner, Max, (1995), Jedyny j jego własność, tł. J. i A. Gajlewiczowie, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Strzelecki, Jan (1989), Socjalizmu model liryczny. Założenia o rzeczywistości w mowie publi-

cznej. Polska 1975-1979, Warszawa: Czytelnik.

Szczepański, Jan, (1961), Socjologia. Rozwój problematyki i metod , Warszawa: PWN.

Szczurkiewicz, Tadeusz, (1931), Sugestia społeczna, Poznań: maszynopis pracy doktorskiej.

Szewczuk, Włodzimierz (red.), (1985) Słownik psychologiczny, Warszawa: Wiedza Powszechna.

Tocqueville de, Alexis, (1976), O demokracji w Ameryce, tł. M. Król, Warszawa: PIW.

Troeltsch, (1919), Gesammelte Schriften, Bd. IV, Tübingen: J. C. B. Mohr (Paul Siebeck).

Weber, Max, (1956), Wirtschaft und Gesellschaft. Grundriss der Verstehenden Soziologie, Tübingen: J. C. B. Mohr (Paul Siebeck).

---------------- (1982), Die protestantische Ethik II. Kritiken und Antikritiken, Monachium-Hamburg: Gütersloher Verlagshaus, Gerd Mohn.

Znaniecki, Florian, (1971), Nauki o kulturze. Narodziny i rozwój, tł. J. Szacki, Warszawa: PWN.

---------------------- (1988), Wstęp do socjologii, Warszawa: PWN.

----------------------- (1990), Współczesne narody, tł. Z. Dulczewski, Warszawa: PWN.

 

 

Tekst ten został też umieszczony w Internecie pt. Rozum ideologiczny a prawda wśród materiałów z Ogólnopolskiego Zjazdu Socjologów, który odbył się w 1997 r. w Katowicach : htpp://www.us.edu.pl /uniwersytet /konferencje /1997 /socjologia/