Stanisław Borawski
O
POTRZEBACH HISTORII
JĘZYKA POLSKIEGO
I.
PRZEGLĄD WAŻNIEJSZYCH
STANOWISK BADAWCZYCH
W ROZWAŻANIACH
HISTORYCZNOJĘZYKOWYCH
Badania historycznojęzykowe mają u nas bardzo bogata tradycję. Źródło zainteresowań dziejami języka ojczystego jest oczywiste - język jest głównym znamieniem narodu. Odpowiedzi na pytania dotyczące rozwoju języka i warunków, w jakich funkcjonował, mają pierwszorzędne znaczenie dla kształtowania świadomości narodowej. Nic przeto dziwnego, że trudno dziś wskazać kilku choćby językoznawców i filologów polskich, którzy nie przyczynili się do poszerzenia społecznej wiedzy o dziejach języka narodowego. Do najbardziej zasłużonych można zaliczy: Aleksandra Brücknera, Jana Ignacego Baudouina de Courtenay, Tadeusza Brajerskiego, Zenona Klemensiewicza, Władysława Kuraszkiewicza, Tadeusza Lehra-Spławińskiego, Jana Łosia, Kazimierza Nitscha, Stanisława Rosponda, Stanisława Słońskiego, Zdzisława Stiebera, Witolda Taszyckiego, Stanisława Urbańczyka, Halinę Koneczną, Stefana Vrtela-Wierczyńskiego.
s.317
I. PRZEGLĄD WAŻNIEJSZYCH STANOWISK BADAWCZYCH W ROZWAŻANIACH HISTORYCZNOJĘZYKOWYCH
1. OKRES FILOLOGICZNO-DOKUMENTACYJNY
Zaczyna się około roku 1823 i trwa do roku 1915. Nazwa, którą
proponujemy dla oznaczonego datami okresu, ma charakteryzować zainteresowania
dominujące w tym czasie. Wynikały one w sposób naturalny z sytuacji
politycznej Polaków oraz
z ogólniejszych poglądów na rolę nauki.
Gromadzenie dowodów dawności i odrębności jest zupełnie naturalne w okresie
utraty niezawisłości państwowej przez naród świadomy swego prawa do
samodzielnego bytu państwowego. Rok 1823 jako początek systematycznych studiów
nad historią języka polskiego został wybrany ze względu na pojawienie się wówczas
wyraźnie przedstawionego programu działalności naukowej, poznawanie dziejów
głównego narodowego znamienia - języka. Mamy tu na myśli wystąpienie J.
Rakowieckiego, nawołujące do poznawania najstarszych polskich tekstów. Miało
ono miejsce na posiedzeniu Warszawskiego Towarzystwa Naukowego (Por. A. Kraushar,
"Towarzystwo Warszawskie Przyjaciół Nauk 1800-1832. Monografia
historyczna", T. I-IV, Kraków-Warszawa 1900-1906). Seria publikacji
zaczyna się od Ksiąg ustaw polskich i mazowieckich (...), (Księgi
ustaw polskich i mazowieckich na język polski w latach 1449, 1450, 1503,
1451 przekładane, po raz pierwszy staraniem
J. Lelewela drukiem ogłoszone
..., Wilno 1824). Omawiany okres obfituje w prace przede wszystkim
dokumentacyjne. Szczególnie wiele edycji zabytków i rozpraw z nimi związanych
ogłoszono po roku 1863, co związane jest z ogólniejszymi historycznymi
uwarunkowaniami. Godną specjalnego podkreślenia rolę w rozpowszechnianiu
wiedzy o zabytkach i udostępnianiu samych zabytkowych tekstów odegrały poważne
pisma periodyczne: Biblioteka Warszawska, Rozprawy Komisji Językowej Akademii
Umiejętności, Materiały i Prace Komisji Językowej Akademii Umiejętności,
Archiv für Slavische Philologie i inne. Znaczna liczba prac to samodzielne
rozprawy, wydawane często własnym sumptem autorów lub z dotacji różnych
stowarzyszeń naukowych oraz możnych osób. Często pojawiającymi się w tytułach
wyrazami są zabytek, pomnik, starodawny, starożytny itp. Data
zamykająca okres została wybrana ze względu na opublikowanie przez J. Łosia
w 1915 roku monumentalnego "Przeglądu językowych zabytków staropolskich
do r. 1543". Dzieło to jest doskonałą ilustracją dokonań okresu
filologiczno-dokumentacyjnego. Jest ono równocześnie podsumowaniem działalności
naukowej w zakresie historycznych nauk o języku polskim. Dodatkowym
uzasadnieniem dla uznania roku 1915 za granicę pomiędzy okresami jest
nasilenie się około tej daty nowych jakościowo celów i metod. Rozmiary i
wartość dokonań okresu filologiczno-dokumentacyjnego daje się właściwie
ocenić w czasach obecnych, gdy w studiach nad dawnymi tekstami korzystamy z
opublikowanych wówczas transliteracji i transkrypcji zabytków i często
zmuszeni jesteśmy do używania formuł: "Oryginał zaginął w czasie działań
wojennych" bądź "oryginał nie zachował się". Że dość często
dzisiejszy badacz miewa wątpliwości, czy wydawca poprawnie odczytał rękopis,
że niekiedy przyjęte przez dawnego badacza zasady edytorskie nie są dość
rygorystyczne w stosunku do
dzisiejszych - to niedostatki, z którymi współczesny uczony zazwyczaj potrafi
się uporać. Często też musimy stwierdzać, że praca J. Łosia "Przegląd
(...) zabytków (...)" jest w wielu miejscach nieaktualna, ale ciągle liczące
66 lat dzieło, z braku nowocześniejszego, służy nam jako kompendium
podstawowe. Zamyka ono w sobie całość dokonań okresu.
Badaczami szczególnie zasłużonymi
w tym okresie byli: A. Brückner, J. Lelewel, W. A. Maciejowski, W. Chomętowski,
W. Nehring, L. Malinowski, M. Bobowski, B. Ulanowski, I. Polkowski, W. Wisłocki,
Z. Celichowski, O. M. Balzer, J. Rozwadowski i inni.
s.319-321
2. OKRES DYSKUSJI O POCHODZENIU POLSKIEGO JĘZYKA LITERACKIEGO
Przypada na lata 1915-1953. W rzeczywistości problem czasu i miejsca
powstania polskiego języka literackiego wynikł znacznie wcześniej, bo już
przed 1900 rokiem. Istotna jednak dla tego okresu publikacja pojawiła się
dopiero w 1910 r. Chodzi tu
o wystąpienie K. Nitscha. Szerszemu gronu
zainteresowanych pracę O wzajemnym stosunku gwar ludowych i języka
literackiego" przedstawił "Język Polski", 1 (1913). (...)
Jako datę zamykającą okres dyskusji o pochodzeniu języka literackiego proponujemy rok 1953. (...) Zabrało głos wielu uczonych, przy czym na lata 1951-1953 przypadają publikacje szczególnie ważne. Wśród nich wyróżniają się argumentacją i pasją polemiczną prace S. Urbańczyka, S. Rosponda, Z. Klemensiewicza, W. Taszyckiego, Z. Stiebera, W. Kuraszkiewicza. Stanowiska tych uczonych, wyrażone w licznych pracach, dobrze obrazują przebieg całej dyskusji i sposób ujmowania węzłowych zagadnień.
Wokół roku 1953 koncentrują się
również inne (obok dyskusyjnych publikacji) wydarzenia. Mamy tu na myśli
konferencje naukowe, wśród których największe znaczenie miała Sesja Naukowa
Polskiej Akademii Nauk "Odrodzenie w Polsce" (25-30 X 1953). Obfitowała
ona w wystąpienia historyków języka. Dla nas szczególnie istotne jest, że
Sesja Odrodzeniowa PAN przyniosła wiele nowych postulatów i propozycji
metodologicznych, które z jednej strony miały poszerzyć bazę materiałową i
metodyczną dyskusji
o języku literackim, z drugiej wskazywały nowe obiekty
badań i cele historii języka.
Omawiany okres nie rezygnuje z edytorstwa. Jednak nawet ono było uprawiane w ramach dyskusji o pochodzeniu języka literackiego. Nie publikowano już w zasadzie tekstów zabytków bez komentowania i opracowania ich. Owe komentarze zazwyczaj były podporządkowane toczącej się dyskusji.
Nie jest uproszczeniem stwierdzenie,
że największe osiągnięcia językoznawstwa polskiego są w tym okresie
wynikiem ciągłego ponawiania pytań o czas i miejsce powstania polskiego języka
literackiego i poprzedzającego literacką polszczyznę "dialektu
kulturalnego". Liczba publikacji jest znaczna. Dyskusja pobudzała do wytężonych
badań i wzbudzała emocje. Dziś
z mieszanymi uczuciami studiuje się niektóre
wystąpienia.
s.319-323
Chociaż odpowiedzi ostatecznej na pytanie o czas i miejsce powstania
literackiej polszczyzny dyskusja nie przyniosła - przyniosła bowiem ich
przynajmniej dwie - to przecież dzięki niej polonistyczne językoznawstwo
zyskało wiele. Największą zasługą dyskutantów są w naszym mniemaniu te
dokonania, które w toku ostrej polemiki pełniły funkcje służebne. Powstała
odrębna dziedzina diachronicznych studiów językoznawczych - dialektologia
historyczna. W oparciu o dane wynikłe z badań nad cechami dialektycznymi
poszczególnych tekstów ustalono czas i miejsce powstania licznych zabytków języka
i literatury, co ma ogromne znaczenie nie tylko z naukowego, ale i narodowego
punktu widzenia. Już samo uświadomienie społeczeństwu, że najstarsze zapisy
polskie pochodzą z Wielkopolski (Bulla gnieźnieńska - 1136) i
Śląska (Bulla wrocławska - 1156, Nekrolog Premonstratensów
- odpis
z r. 1289; najstarsze polskie zdanie z roku ok. 1270) i tego, że
mieszkańcy tych ziem nosili polskie imiona, zamieszkiwali miejscowości o
polskich nazwach, pozwala na ocenienie ważności omawianej dyskusji. Teza o południowopolskim
pochodzeniu Psałterza floriańskiego i samo opublikowanie
go każą z wielka ostrożnością odnosić się do sformułowań przeceniających
rolę osadnictwa niemieckiego na obszarze Polski południowej w późnym średniowieczu.
s.324
Na przebieg dyskusji poważny wpływ wywarły doświadczenia historyków innych literackich języków europejskich: niemieckiego, francuskiego, czeskiego i rosyjskiego. Wpływ ten polega na czerpaniu z osiągnięć metodologicznych i szukania analogii. Tak tłumaczymy wybór drogi filologicznej przez wielu badaczy polskich, mimo ostrzeżeń Nitscha. Tymczasem Europa okresu kształtowania się państw i narodów przedstawia sobą obszar ogromnie skomplikowany i szukanie analogii z dziejami wybranych języków niosło ze sobą ryzyko uzyskania obrazu mało spójnego lub wielu niespójnych odbić. Podświadoma zapewne chęć uzyskania wyników analogicznych z wynikami studiów nad językiem literackim francuskim czy niemieckim prowadziła do nadawania przesadnej rangi różnicom dialektalnym, z czym łączyły się rozbieżne interpretacje. A przecież naprawdę istotną różnicą pomiędzy dialektami Wielkopolski i Małopolski jest mazurzenie i realizacja prasł. samogłosek nosowych. Jakość i rozkład innych cech ma znaczenie daleko mniejsze dla dziejów języka literackiego, co nie oznacza, że nie są one godne uwagi historyków języka.
s.327
Osobnym nurtem w dyskusji były
propozycje terminologiczne, wynikłe - jak się wydaje - w związku z niemożnością
osiągnięcia porozumienia w zasadniczych kwestiach wobec podkładania pod
termin "język literacki" coraz to różnych pojęć. Próby
zdefiniowania tego terminu wykazały niejednolitość języka już w czasach
odległych. Dostrzegano jednak dość długo przede wszystkim regionalne
zróżnicowanie języka - znacznie rzadziej i stosunkowo późno zauważono
różnice funkcyjne. A przecież już
w 1915 r. J. Łoś przedstawił zabytki w
układzie rzeczowym. Wprawdzie sam układ rzeczowy-chronologiczny pracy Łosia
nie jest dowodem funkcyjnego zróżnicowania języka, wydaje się jednak, że
stwarzał okazję i prowokował do postawienia pytania o tekstowe konsekwencje różnic
w funkcjach języka. Dla uczestników dyskusji "język literacki" to
coś przeciwstawnego niż dialekt regionalny. Niektórzy podnosili też ważność
artystycznego wyrobienia tekstów pisanych tą odmianą. Jednak dopiero
docenienie ważności zróżnicowania funkcyjnego języka przyniosło
systematyczne ujęcia zagadnień terminologicznych i pojęciowych w postaci
klasyfikacji odmian języka. Jako pierwszy swoją systematyzację przedstawił
Z. Klemensiewicz w pracy "O różnych odmianach współczesnej
polszczyzny". (Z. Klemensiewicz, W kręgu języka literackiego i
artystycznego, Warszawa 1961). Mimo upływu lat rozprawa ta cieszy się dużym
uznaniem i weszła do kanonu lektur polonistycznych. Wydaje się jednak, że środowiska
językoznawcze nazbyt łatwo uwierzyły w deklarowaną tytułem wyłączną
przydatność klasyfikacji do badań nad językową współczesnością. Brak więc
poważniejszych prób odniesienia tego ujęcia do studiów historycznojęzykowych.
Na dodatek sam
Z. Klemensiewicz nie podjął próby zaadaptowania własnej
klasyfikacji do syntetycznego ujęcia dziejów języka. Taki los
Klemensiewiczowskiej klasyfikacji przewidywał zapewne S. Urbańczyk, skoro swoją
propozycję systematyzacyjną, zawartą
w rozprawie "Rozwój języka
narodowego. Pojęcia i terminologia", wyraźnie odniósł do przeszłości.
Różnice pomiędzy tymi klasyfikacjami są oczywiście znaczniejsze, jednak z
interesującego nas punktu widzenia ta jest najważniejsza. I ta propozycja nie
została przez historyków języka wyzyskana do celów innych niż doraźne
terminologiczne. Wydaje się wobec tego, że do szerszego wyzyskania obydwu prac
językoznawstwo historyczne nie było przygotowane, ponieważ nazbyt wielką
uwagę przywiązywano do uzyskania bezpośredniej odpowiedzi na pytanie o czas i
miejsce powstania polskiego języka literackiego rozumianego przez jednych jako
język ponadregionalny - przez innych jako artystyczny.
Uogólnieniem, wynikającym z używania w dyskusji argumentów z zakresu fonetyki, fonologii, morfologii i leksyki są periodyzacje dziejów języka. Najważniejsze propozycje z tego zakresu pojawiły się po roku 1953, ale wzmiankowanie o nich tutaj jest konieczne choćby z tego względu, że są one pochodną samej dyskusji, ale także dlatego, że początkami swymi sięgają czasów znacznie wyprzedzających tę datę. Mamy tu na myśli periodyzacje przedstawione przez Z. Klemensiewicza w monumentalnej "Historii języka polskiego" i S. Urbańczyka w pracy "Periodyzacja dziejów polskiego języka literackiego" (w: "Z polskich studiów slawistycznych", Seria II, Warszawa 1963). Również dzieło Lehra-Spławińskiego "Język polski. Pochodzenie, powstanie, rozwój" zawiera w sobie propozycję periodyzacyjną, ale jest ona daleko bliższa tradycyjnych, Brücknerowskich jeszcze ujęć.
Godne uznania są studia wielu
uczonych, wśród których wyróżnili się aktywnością: S. Bak, L. Bernacki,
T. Brajerski,
Z. Klemensiewicz, W. Kuraszkiewicz, K. Nitsch, T. Milewski, S.
Rospond, W. Taszycki, Z. Stieber, S. Szober, S. Urbańczyk,
P. Zwoliński, M.
Rudnicki, A Brückner, W. Doroszewski, S. Hrabec, E. Mróz-Ostrowska, J.
Safarewicz, T. Lehr-Spławiński, historycy J. Dąbrowski i Z. Wojciechowski.
s.327-329
3. OKRES STUDIÓW NAD JĘZYKAMI AUTORÓW I SYNTEZ CZĄSTKOWYCH
Trwa od roku 1953 do chwili obecnej. (...)
Na Sesji Odrodzeniowej PAN S. Urbańczyk
wygłosił referat: Rola wielkich pisarzy złotego wieku na tle innych
czynników kształtowania normy języka literackiego (w:
"Odrodzenie w Polsce, t. III, Historia języka", Warszawa 1960).
Wydaje się, że
w świetle późniejszych zdarzeń to właśnie wystąpienie i
związana z nim dyskusja wytyczyły szlak badaniom aż po dzień dzisiejszy. Wśród
wniosków sesji znalazł się postulat studiów nad językami poszczególnych
autorów, ze szczególnym uwzględnieniem pisarzy wybitnych. Zmiany zapowiadały
także inne wystąpienia. Wśród dziesięciu referatów (praca S. Bąka nie była
wprawdzie na samej sesji odczytana, ale jest w księdze i części przynajmniej
uczestników była znana) aż pięć (2 prace S. Hrabca, P. Zwolińskiego,
S. Bąka,
i W. Kuraszkiewicza) poświęconych było językom wybitnych autorów. Referat
S. Rosponda porównywał język literatury psałterzowo-biblijnej dwóch
najstarszych okresów w piśmiennej dobie języka narodowego. Drugi referat W.
Kuraszkiewicza zestawiał dwa typy języka XVI wieku.
Treść referatów i głosów
dyskusyjnych świadczy o tym, że zaczynał się nowy etap w studiach
historycznojęzykowych. Wydaje się, że właśnie przebieg obrad Sesji
Odrodzeniowej PAN zadecydował o kształcie i celach licznych późniejszych
prac
o zróżnicowanej tematyce i metodologii, które da się zaklasyfikować do
jednej z następujących grup:
a) studia poświecone normie językowej w poszczególnych okresach;
b) studia poświęcone językom wybitnych (choć nie tylko takich) autorów i tekstów;
c) studia poświęcone porównywaniu języków autorów i gatunków literackich (tych jest stosunkowo mało);
d) syntezy cząstkowe, odnoszące się do wybranych planów istnienia i funkcjonowania języka, omawiające wyznaczone - na ogół dość krótkie - okresy;
e) monografie i syntezy leksykalne;
f) prace rejestrujące stan słownictwa autorów i wieków, traktowane jako całość przekroju synchronicznego lub jego wycinek.
W zakresie metod badawczych na szeroka skalę wprowadzono statystykę, choć zdarza się, że czytelnikowi trudno dociec, czemu zsumowane fakty językowe mają służyć. Generalnie jednak celem tej metody jest prezentacja materiału nadającego się do porównań.
Imponujący jest zakres prac i ich
liczba. Znowu jednak z obowiązku musimy wspomnieć o niektórych, podstawowych
brakach, typowych dla prac omawianego okresu. Przede wszystkim zdefiniowane na
nowo cele są wynikiem jakościowego przekształcenia się dyskusji okresu
poprzedniego. Podkreślano to na sesji, ale z biegiem czasu autorzy poszczególnych
prac jakby ten główny watek gubili i w konsekwencji dysponujemy istną mozaiką
rozpraw, z których nie daje się wysnuć wniosków natury ogólniejszej.
Historycy języka przestali w nim widzieć główne narodowe znamię i często
lekceważyli społeczne uwarunkowania funkcjonowania polszczyzny. W tej sytuacji
obfitość liczebna prac nie jest równoznaczna z istotnym przybliżeniem się
do ostatecznego celu wszelkich badań analitycznych, tj. syntezy. Ta obfitość
prac i bardzo szeroki wachlarz poruszanych zagadnień
o różnej randze ma obok
licznych zalet tę wadę, że różnorodność metod nie pozwala na zestawianie
i porównywanie wyników większej liczby rozpraw jednocześnie.
s.329-331
Wydaje się, że o ile na poprzednim okresie zaciążyło negatywnie uporczywe poszukiwanie dowodów zróżnicowania dialektycznego języka odległych czasów (brak wystarczających dowodów tłumaczono ostatecznie zbyt szczupłą bazą źródłową przy przyjęciu aksjomatu, że istotne różnice istniały), to okres ostatni grzeszy brakiem uhierarchizowania i usystematyzowania celów badawczych. Odczuwa się powszechny brak nowej syntezy, ale nie uzgodniono też, jakie dokładnie treści i w jakich proporcjach powinny się na ten obraz złożyć.
Ostatnie lata przyniosły kilka wystąpień
wskazujących drogi wyjścia z trudnej dość sytuacji. Głosy te przybierają
na sile
i być może studia nad dziejami języka polskiego wkroczą w nową fazę.
Wśród najatrakcyjniejszych propozycji można wymienić:
a) Projekty I. Bajerowej, które można krotko określić mianem propozycji integrującej i porządkującej postulaty Sesji Odrodzeniowej PAN,
b) Propozycje M. R. Mayenowej i T. Skubalanki, które można nazwać stylistyczno-poetyckimi,
c) Projekt A. Furdala, zalecający wyraźny rozdział pomiędzy gramatyką historyczną a historią języka i stawiający w centrum zainteresowania historyków języka studia nad ewolucją odmian językowych.
s.332
Wszystkie te wystąpienia mają jednak niedostatek - zbyt słabo akcentują fakt, że język jest równocześnie narzędziem społecznej komunikacji i najważniejszą cechą naszego narodu. Silniejsze podkreślenie tego podstawowego faktu pozwoli historii języka zająć odpowiednie miejsce wśród tych dziedzin, które razem składają się na pedagogikę narodową. Przyszła synteza musi wyraźnie nastawić się na spełnienie takiego właśnie celu, bo z takich dążeń wywiodła się historia języka polskiego jako dziedzina wiedzy językoznawczej.
s.333
S. Borawski, O potrzebach historii języka polskiego. „Poradnik Językowy” 1982, z. 5-6.