Marek Kamiñski: Solo in Antarctica


Komputery i Biuro nr 51/95
19 grudnia 1995

Cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej

(Polska poludniowa)

Redaguja:
Andrzej GORBIEL
Stanislaw M. STANUCH
Albina STEFANSKA

Adresy redakcji:
40-061 Katowice, ul. Kopernika 26/28, tel. (0-32) 512-130
31-009 Krakow, ul. Szewska 5, tel. (0-12) 21-82-71
e-mail: Redakcja@Ga-Wyb.Krakow.PL


Samotni wsrod pingwinow

Jaka pogoda moze byc teraz w Antarktyce? Z pewnoscia nie najprzyjemniejsza. Lodowate wichry, sniezne zamiecie, mroz. Mimo to polarnik Marek Kaminski wciaz przebija sie przez zwaly lodu, dazac do wytyczonego celu: Bieguna Poludniowego. Jego poczynania mozna takze sledzic za posrednictwem Internetu. Wystarczy w tym celu zaglebic sie w strony opatrzone tytulem: "Solo in Antarctica".

Na poczatku mozna tam zaczerpnac informacji o samym polarniku. Kim jest, czym sie zajmuje, jakie sa jego dotychczasowe osiagniecia. Poznajemy tez towarzysza tegorocznej (wczesniejszej) wyprawy na Biegun Polnocny, Wojciecha Moskala.

Zimniej niz w Suwalskiem

Jak wiadomo, Kaminski postanowil zdobyc dwa bieguny w ciagu jednego roku. Ten drugi biegun atakuje samotnie. Na mapce Antarktyki zaznaczono cala trase wyprawy. Bialo-czerwona choragiewka pokazuje, jaka jej czesc polarnik ma juz za soba. Sama mapka niewiele jednak mowi o tym, jak rzeczywiscie wyglada ta wedrowka w krainie sniegu. Nieco wiecej mozna wywnioskowac z zamieszczonych ponizej codziennych raportow Kaminskiego. Sa tam dane dotyczace warunkow atmosferycznych (temperatura, polozenie geograficzne itp.) oraz lakoniczne komunikaty. Czesto powtarza sie w nich wymowne "Bad weather" -- "zla pogoda", czasem tez jest "silny wiatr" i "zadymka sniezna" oraz te najbardziej optymistyczne: "All O.K.".

Ci, ktorzy zastanawiaja sie, po co w ogole polski polarnik podjal tak ryzykowna wyprawe, powinni zajrzec do odnosnika zatytulowanego "Akcja charytatywna Marka Kaminskiego". Znajda tam list napisany przez polarnika w bazie Patriot Hills, tuz przed rozpoczeciem ekspedycji. List zaczyna sie od pieknych slow: "Jesli ta wyprawa moze dla kogos cos znaczyc, to wlasnie dla dzieci, aby nigdy nie rezygnowaly z marzen, nawet gdy sa juz dorosle". Oprocz tej dedykacji -- dla malych i doroslych dzieci -- jest tez apel o przekazanie funduszy na rzecz pacjentow Oddzialu Chemioterapii Dzieciecej Akademii Medycznej w Gdansku.

Lodowa kaplica

Na tym jednak zasoby "Solo in Antarctica" sie nie koncza. Korzystajac z kolejnych odnosnikow, mozna dowiedziec sie tez wiele o innych polarnikach, ktorzy zdazaja do bieguna. Oprocz Polaka wyprawy takie podjeli takze Brytyjczyk Roger Mear i Norweg Borge Ousland. Sa tu tez aktualne komunikaty pogodowe dotyczace rejonu polarnego i zdjecia satelitarne wykonywane w podczerwieni, na podstawie ktorych okresla sie rozklad temperatury itp.

Milosnikom krain podbiegunowych polecam takze "Polar Links". Jest to prawdziwa kopalnia informacji o dostepnych w Internecie serwisach, bazach danych itp. odnoszacych sie do tych regionow. Sa tu informacje o bazach polarnych, realizowanych projektach badawczych, wyprawach, o tamtejszej faunie i florze oraz wielu innych jeszcze rzeczach. Jest tu tez bardzo mily polski akcent. Kryje sie on pod nazwa "Polska Gwiazdka na Biegunach". Mozna sie tu dowiedziec, jak spedzaja swieta Bozego Narodzenia polscy polarnicy w dwoch bazach: na Spitsbergenie i na Wyspie Krola Jerzego. Jak sie okazuje i tam odbywa sie tradycyjna wieczerza wigilijna (z dwunastoma potrawami), a zwierzeta (misie i pingwiny) przemawiaja ludzkim glosem. Jest tez pasterka (czytanie Ewangelii przy zasnieznej kaplicy), wspolna modlitwa, koledy spiewane przy choince. A potem krotka rozmowa z rodzina (dzieki polaczeniom satelitarnym) i skladanie roznojezycznych zyczen polarnikom ze wszystkich podbiegunowych stacji. Na przyklad "Gun Tso Sun Tan'Gung Haw Sun", co znaczy "Wesolych Swiat" po chinsku.

Wszystko to znajdziecie pod adresem:
http://hum.amu.edu.pl/~grzera/mk/mkwel.htm

Dorota Gut


Webmaster

Last Updated: 20 December 1995