Marek Kamiñski: Solo in Antarctica

06.01.1996

Dzis Program III Polskiego Radia przeprowadzil rozmowe telefoniczna z Markiem Kaminskim, ktory przebywa w Chile i czuje sie bardzo dobrze.

Ponizej fragment rozmowy z Sylwia Wysocka:

Z czego w takich ekstremalnych sytuacjach czerpie sie energie?

Z wszystkiego co jest w czlowieku. Ja po prostu myslalem o tym, zeby isc. Czlowiek przypomina sobie przyjaciol, znajomych, ktorzy pomogli i nie chce sie zawiesc wszystkich, ktorzy w czlowieka wierza. To jest bardzo wazne. Przede wszystkim trzeba chciec isc i trzeba chciec to zrobic. A jakie teraz ma Pan plany? Samotny spacer przez Gdansk. Ile bedzie Pan wypoczywal przed nastepna wyprawa? Ja nie wiem. Po prostu ja nie chcielbym robic wypraw po to, zeby tylko gdzies wyjechac. Jezeli cos bedzie, stanie sie dla mnie wazne i bede chcial to zrobic, to wowczas sprobuje cos, gdzies pojechac. Nie chcialbym po prostu robic wypraw po to, zeby je robic, po to, zeby zaliczac jakies kolejne rzeczy, bo to nie ma sensu. A jak wyglada Biegun Poludniowy? Na pierwszy rzut oka okropnie, rozne kontenery, baraki, konstrukcje metalowe, w srodku tego taka metalowa duza kopula. Kiedy wraca Pan do kraju? Mysle, ze to bedzie za dwa, trzy dni.

W innych wiadomosciach "3" podano, ze Marek Kaminski mial w drodze do Bieguna Poludniowego trudne dni, m.in. przez 24 dni mial nogi zawiniete w workach foliowych.

Webmaster


POMÓŻMY DZIECIOM SPEŁNIĆ ICH MARZENIA

Kredyt Bank S.A. I O/Gdańsk
Konto: 625014-1892-2541-11


Webmaster

Last Updated: 06 January 1996